Tybet – ostatnie kadry
14 grudnia 2007
Odrestaurowany i skrócony o połowę dokument z końca lat 70., który po ponad dwudziestoletniej przerwie trafia na ekrany kin, może być traktowany jako unikalne świadectwo umierającej na naszych oczach rzeczywistości. Ale filmy poświęcone Tybetowi to obok sztuki także element walki politycznej.
Kiedy w 1979 roku Brytyjczyk Graham Coleman po czteroletniej tułaczce z kamerą zaprezentował wreszcie światu swoje dzieło, sprawa Tybetu praktycznie nie istniała na arenie międzynarodowej. Przeciętny bywalec kin jeszcze mniej wiedział na temat niezwykłych rytuałów religijnych Tybetańczyków i Dalajlamy, który nie pojawiał się wówczas w telewizji ani nie przyjeżdżał z wykładami do zbyt wielu krajów.
źródło: Życie Warszawy więcej informacji: Tybet – ostatnie kadry





