ratujTybet.org » Aktualności » Tybetańska kobieta poddana torturom

Tybetańska kobieta poddana torturom

TCHRD

6 maja 2008
Ngałang Sangdrol – najsłynniejsza więźniarka polityczna Tybetu; ponad 10 lat spędziła w chińskich więzieniach, gdzie była bita i torturowana fot. tibet-forum.de

Tybetańska kobieta z okręgu Ngaba zmarła po tym jak chińscy strażnicy poddali ją brutalnym torturom – podaje na podstawie potwierdzonych źródeł Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji.

38 letnia Nechung, matka czworga dzieci, zmarła po tym jak została poddana torturom w chińskim więzieniu. Pochodziła z wioski Charu Hu w okręgu Ngaba, w Tybetańskiej Prefekturze Autonomicznej Ngaba, prowincji Syczuan.

Źródła poinformowały Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji, że była ona uczestniczką pokojowych manifestacji 16 i 17 marca 2008 w okręgu Ngaba. 18 marca została aresztowana przez chińską bezpiekę pod zarzutem bycia pierwsza osobą, która zerwała tabliczkę z drzwi biura okręgu miejskiego.

26 marca 2008 wypuszczono ją z więzienia. Spędziła tam 9 dni i była torturowana przez chińskich strażników więziennych. W momencie wypuszczenia z więzienia jej zdrowie było w stanie krytycznym. Na jej ciele miała wiele ran i sińców, nie była w stanie mówić, ani jeść, cały czas wymiotowała i z ledwością oddychała.

Po jej uwolnieniu rodzina natychmiast chciała umieścić ją w państwowym szpitalu. Jednakże odmówiono przyjęcia jej do szpitala i udzielenia natychmiastowej pomocy, najwyraźniej pod wpływem lokalnych władz chińskich. Ostatecznie odmówiono jej jakiejkolwiek formy leczenia w szpitalu.

Po 22 dniach pozostawania w stanie krytycznym, bez jakiejkolwiek pomocy lekarzy, kobieta zmarła 17 kwietnia 2008, do czego walnie przyczyniły się zaniedbania, brak litości i apatia władz chińskich. Po jej śmierci władze chińskie przestrzegły tybetańskich mnichów przed ofiarowaniem modłów i odprawianiem rytuałów w intencji zmarłej. Pokazuje to, że władze chińskie stać jest na wiele, żeby pozbawić Tybetańczyków godności osobistej i podstawowych praw człowieka w kolejnych aktach okrutnego i niezrozumiałego nadużycia władzy.

Wszystkie dzieci zmarłej są niepełnoletnie. Jej mąż musi się ukrywać od czasu jej aresztowania, by uniknąć zatrzymania przez chińską bezpiekę.

Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji wyraża poważne zaniepokojenie przypadkami torturowania na śmierć Tybetańczyków przez chińską bezpiekę, które miały miejsce w ostatnich miesiącach. Jest to jasną wskazówką, że Chiny nie tylko nie ograniczyły, lecz nawet zwiększyły stosowanie tortur wobec tybetańskich więźniów sumienia. Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji żąda, by chiński rząd natychmiast zaprzestał stosowania tortur w aresztach w celu wymuszenia zeznań. Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji wzywa międzynarodowe organizacje i stosowne organy ONZ by chroniły podstawowe prawa człowieka w Tybecie.

tłum.: OM

źródło: TCHRD