ratujTybet.org » Aktualności » Mówimy, że zbojkotujemy

Mówimy, że zbojkotujemy

Piotr Pacewicz, Gazeta Wyborcza

12 kwietnia 2008

Ponad połowa Polaków zamierza oglądać w telewizji ceremonię otwarcia olimpiady w Pekinie. Ale aż dwie trzecie z nich gotowych byłoby zrezygnować z tego przeżycia, aby w ten sposób „wyrazić sprzeciw wobec tłumienia przez Chiny demonstracji Tybetańczyków”. Mimo że już dziś wiadomo, że ceremonia będzie spektakularnym widowiskiem bez precedensu w historii igrzysk. To tylko deklaracja bojkotu w odpowiedzi na sugestywne pytanie ankietera, ale oddaje mocny w Polsce odruch solidarności z Tybetem.

Tych, którzy nie poddając się moralnej presji trwali w zamiarze oglądania ceremonii, ankieterzy dopytywali, czy nie zrezygnowaliby jednak, gdyby o bojkot zwróciły się cztery jakże różne autorytety. Najskuteczniejszy okazał się apel papieża Benedykta XVI, potem apel polskich sportowców, dalej – premiera Tuska i na samym końcu Dalaj Lamy.

Gdyby uwierzyć tym wszystkim deklaracjom – co pewnie byłoby lekkomyślnością – to trzeba by uznać, że tylko co piąty Polak jest tak zagorzałym zwolennikiem transmisji z ceremonii otwarcia, że żadna perswazja nie oderwie go 8 sierpnia od telewizora.

Najsilniejszy odruch solidarności z Tybetem mają ludzie najmłodsi i kobiety wrażliwsze (nie tylko w sondażach) od facetów. A także – ludzie lepiej wykształceni, zamożniejsi i z dużych miast, zwłaszcza z Warszawy. Zmartwi to zapewne głównych sponsorów Igrzysk, globalne potęgi konsumpcji: Coca-Colę, Adidasa, Johnson&Johnson, McDonald`s. Nawet jeżeli nie uwierzą w spadek oglądalności, mogą się obawiać, czy skojarzenie z pekińską olimpiadą na pewno wzmocni ich marki. A właśnie ludzie zamożniejsi i młodsi to ich najważniejsi klienci.

Sondaż telefoniczny IQS&Quant Group 31 marca na 500 osobowej reprezentatywnej próbie Polaków

źródło: www.gazetawyborcza.pl