Konsekwencje przejścia znicza olimpijskiego przez Płaskowyż Tybetański
Tibetan Solidarity Committee
fot. web7.bernama.com
Według międzynarodowych mediów, wkrótce po tym, jak chiński rząd zadecydował, że trasa olimpijskiego znicza ma przebiegać przez szczyt Mount Everestu, zabrał grupę przedstawicieli międzynarodowych mediów w miejsce gdzie drugi olimpijski znicz ma przyjechać do Tybetu.
Władze ograniczyły dostęp do tych miejsc w Tybecie, przez które ma przebiegać trasa znicza. Nastąpiło znaczące przegrupowanie chińskich wojsk, wielu Tybetańczyków aresztowano. Dodatkowo każde tybetańskie domostwo zostało zmuszone do wywieszenia na dachu chińskiej flagi. Władze Chin wskazały również kilkoro Tybetańczyków, którzy mieli wypowiadać się w międzynarodowych mediach jako przedstawiciele tego narodu, uprzednio poinstruowawszy ich co mogą mówić, a czego nie.
Jak wcześniej informowaliśmy w naszych oświadczeniach prasowych, wielu Tybetańczyków zabito lub aresztowano w wyniku przeprowadzonej przez Chiny brutalnej pacyfikacji pokojowych demonstracji tybetańskich. Co więcej, jeśli olimpijski znicz przejdzie przez Tybet, będzie to bez wątpienia wielka zniewaga i dowód braku szacunku dla Tybetańczyków, którzy znoszą wyjątkowe represje oraz fizyczne i psychiczne tortury. Byłoby to jak sypanie soli na ich rany i z całą pewnością głęboko zraniłoby ich uczucia.
Jampa Phuntsok, Gubernator Tybetańskiego Regionu Autonomicznego (TAR/TRA), w swoim oświadczeniu dla zagranicznej prasy wydanym 9 kwietnia 2008 powiedział „Nie mam wątpliwości, że (Tybetańczycy) będą stwarzać kłopoty podczas sztafety znicza olimpijskiego w Tybecie.” Po czym ostrzegł: „Niewątpliwie surowo rozprawimy się z tymi osobami. Nie będziemy mieć litości.” Z jego oświadczenia jasno wynika, że, po pierwsze, chińskie władze zdają sobie sprawę, że z tego powodu dojdzie do protestów, a po drugie, że są równie zdecydowane bezlitośnie je stłumić. Tak więc zaistniała sytuacja stoi w całkowitej sprzeczności z duchem olimpijskim. Chiński rząd stworzy tak sztywną i duszną atmosferę, że Tybetańczycy, którzy już teraz żyją w warunkach podobnych do stanu wojennego, doświadczą dalszych represji, ujarzmienia i napięć.
Tybetański Parlament na uchodźstwie i Centralne Władze Tybetańskie (Centralny Rząd Tybetański) nigdy nie występowały przeciwko Olimpiadzie w Pekinie, jednakże, by uczynić zadość duchowi olimpijskiemu oraz by zapobiec dalszemu przelewowi krwi raz jeszcze wzywamy Międzynarodowy Komitet Olimpijski i związane z nim organizacje, by ponownie rozważyły decyzję o wytyczeniu trasy znicza olimpijskiego na Mount Everest i wewnątrz Tybetu. Jeśli wskutek utrzymania decyzji przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski zginą następni ludzie, odpowiedzialne za to będą wyłącznie Międzynarodowy Komitet Olimpijski i powiązane z nim organizacje.
Tibetan Solidarity Committee
Komitet Solidarności z Tybetem
tłum.: OM, PP
źródło: tibet.net











