ratujTybet.org » Aktualności » Tybetański nomada zastrzelony w Amdo Golog, setki aresztowanych

Tybetański nomada zastrzelony w Amdo Golog, setki aresztowanych

Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji

30 kwietnia 2008
22-letni Choetop zastrzelony podczas chińskiej obławy fot. TCHRD

Według rzetelnych informacji, otrzymanych przez Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji, 21 marca 2008 Tybetańczycy z okręgu miejskiego w Ponkor zorganizowali pokojowy protest w hrabstwie Darlag, Golog „TAP”, w prowincji Qinghai podczas którego opuszczono chińskie flagi i zamieniono je na zabronione flagi Tybetu.

Tybetańczycy protestowali przeciwko Chińskim władzom, które pojawiły się na miejscu zamieszek. 22 marca 2008 chińskie władze odpowiedziały na protesty wysyłając pięć dużych i małych wojskowych pojazdów do hrabstwa Darlag. Podczas gdy pojazdy wojskowe przekraczały granicę hrabstwa Darlag, grupa 350 jeźdźców zaatakowała i powstrzymała chińskie pojazdy wojskowe przed wejściem. Podczas blokady, Tybetańscy jeźdźcy protestowali przeciwko chińskim władzom.

23 marca 2008 mnisi z klasztoru Ponko na czele z lokalnym lamą, Gurlu, interweniowali i uspokoili narastające po obydwu stronach napięcie. Tego samego dnia około 30 chińskich pojazdów wojskowych dotarło do hrabstwa Darlag, by zdławić pokojowo protestujących.

24 marca 2008 około 50 Tybetańczyków z okręgów miejskich Ponkor Toema i Mema zostało aresztowanych przez chińską bezpiekę pod zarzutem brania udziału w pokojowych protestach. Następnie, 25 marca 2008, 10 Tybetańczyków, a później 40 następnych zostało aresztowanych. 26 marca 2008 w odpowiedzi na zagrożenie aresztami i zastraszenie przez chińską bezpiekę, około 400 Tybetańczyków z okręgów miejskich Ponkor Toema i 100 Tybetańczyków z Ponkor Mema uciekło i szukało ukrycia na szczycie pobliskiej góry. W odpowiedzi, około 860 chińskich funkcjonariuszy bezpieki otoczyło górę z różnych stron.
Następnie chińscy funkcjonariusze bezpieki usiłowali wywabiać z niej ukrywających się Tybetańczyków namawiając ich by, się poddali, obiecując łagodne kary. Jak na ironię 27 marca 2008 dwóch Tybetańczyków, którzy dobrowolnie poddali się Chińczykom, zostało ciężko pobitych i poddanych torturom.

Źródła podały Tybetańskiemu Centrum Praw Człowieka i Demokracji, że w następnych tygodniach setki Tybetańczyków zostało aresztowanych przez chińską bezpiekę. Wielu, których później wypuszczono z aresztu, obciążono wysoką karą 20.000 chińskich juanów (US $ 2,500).

28 kwietnia 2008 wydarzenia przyjęły dramatyczny obrót, gdy chińska bezpieka otoczyła wioskę nomadów w okręgu miejskim Ponkor Toema o strzelała ją gdy nastał świt. Chwilę później dwudziestodwuletni nomada Choetop zginął podczas strzelaniny. Chińska bezpieka zabrała ciało i jak dotąd nie wydała go rodzinie Choetopa, by mógł zostać pochowany. Mówi się, że sytuacja w okręgu miejskim Ponkor Toema jest napięta, coraz więcej chińskich sił bezpieczeństwa pojawiało się też w okręgu miejskim Ponkor.

Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji wyraża zaniepokojenie sytuacją Tybetańczyków w okręgu miejskim Ponkor. Centrum zwraca się do władz chińskich by powstrzymały eskalację restrykcji i brutalnych sankcji wymierzonych pokojowo protestującym Tybetańczykom.

tłum.: OM

źródło: TCHRD