Chińskie wojsko niszczy dowody
Obóz wojskowy w Lhasie
fot. International Campaign for Tibet
Chińskie siły zbrojne, chcąc usunąć wszystkie możliwe dowody związane z niedawnymi protestami w Tybecie, palą zwłoki ludzi, którzy zginęli od 14 marca w wyniku zamieszek w Tybecie.
28 marca około 83 ciał zostało spalonych w elektrycznym krematorium, które rząd chiński zbudował kilka lat temu w mieście Dhongkar Yabdha shang w okręgu Toelung Dechen w gminie Lhasa.
Co więcej, relacje kilku naocznych świadków potwierdziły, że 17 marca około 22.30 (lokalnego czasu) widziano zwłoki w dwóch ciężarówkach rządowych niedaleko stacji benzynowej znajdującej się na zachód od Lhasy (jest to obszar, do którego dostęp został bardzo ograniczony od czasu, kiedy w Tybecie wybuchły protesty).
Ponieważ w okolicy na drodze były korki, kilku Tybetańczyków było w stanie zauważyć krew wydostającą się z dwóch ciężarówek wiozących ciała. Jest więcej doniesień o transportowaniu zwłok do Toelung Dechen w rządowych ciężarówkach.
Wieczorem 15 marca naoczny świadek potwierdził, że widział zwłoki wiezione w ciężarówce w kierunku Toelung.
Wielu Tybetańczyków, którzy zostali ranni odkąd w Tybecie wybuchły protesty, umiera w szpitalu, ponieważ nie jest im zapewniana konieczna natychmiastowa pomoc medyczna.
Co więcej, mnich aresztowany w klasztorze Drepung 12 kwietnia także zmarł w więzieniu. Nieznane są żadne szczegóły dotyczące jego śmierci. Zmarły również dwie kobiety, zaraz po tym, jak zostały wypuszczone z więzienia w Lhasie.
Tłum: M.B.
źródło: tibet.net więcej informacji: Update on Tibet, 1 May 2008












