ratujTybet.org » Aktualności » Trzęsienie ziemi w Tybecie

Odpowiedź na trzęsienie ziemi na terenach tybetańskich

ICT, 21 maja 2008

22 maja 2008
Zdjęcie Dalajlamy w Klasztorze Kirti w Okręgu Ngaba, zniszczone przez władze w wyniku najazdu na klasztor na początku kwietnia 2008. Klasztor Kirti był centralnym punktem fali protestów we wschodnim Tybecie, w których wzięli udział mnisi, świeccy, młodzież ze szkół, z portretami Dalajlamy flagami tybetańskimi głosząc hasła wolnego Tybetu. fot. ICT

W czasie, gdy liczba zabitych podczas trzęsienia ziemi w Syczuanie przekracza 40 000 osób, Tybetańczycy w klasztorach na całym płaskowyżu organizują modlitwy za tych, którzy zginęli, oraz przekazują dotację na pomoc ofiarom. Wiele z tych klasztorów wciąż jest zablokowanych i poddawanych represjom, które nastąpiły w wyniku protestów przeciwko chińskim władzom, rozpoczętych 10 marca. Mnisi z Klasztoru Kirti w Tybetańskiej Prefekturze Autonomicznej Ngaba, Syczuan, gdzie podczas protestów zastrzelono co najmniej 10 Tybetańczyków, wystąpili o specjalne pozwolenie na zorganizowanie modlitwy w intencji chińskich ofiar trzęsienia ziemi. Wysłali także poruszające i mocne przesłanie z klasztory, wyrażające współczucie dla tych, którzy zginęli, oraz wyrażające, że ich protest nie był skierowany przeciwko ludziom, ale władzom.

Klasztor znajduje się w tej samej prefekturze tybetańskiej, gdzie znajdowało się epicentrum trzęsienia – Okręg Lungu na terenie Syczuanu (Amdo). Tybetańczycy zginęli [także] na innych obszarach dotkniętych trzęsieniem, w tym Okręgu Rongtang w Kardze, Okręgu Drugczu w Khanlo, w prowincji Gansu.

Mnizi z Kirti przekazali następujące przesłanie mnichom na uchodźstwie: “O 2.28 rano, 12 maja 2008, w Chinach miało miejsce trzęsienie ziemi, dotykając prowincję Syczuan oraz inne obszary, w jego wyniku dziesiątki tysięcy straciły życie, wielu zostało ciężko rannych lub osieroconych. Niektórzy ludzie przygnieceni pod gruzami wzywali pomocy przez telefony komórkowe. Wciąż nie wiadomo, czy ci pod gruzami żyją, czy zmarli. W Okręgu Lungu wszystkie drogi zostały zniszczone, niemożliwy jest przejazd pojazdów, jedynym środkiem podróży jest samolot lub helikopter. Obserwując zniszczenie o tak wielkiej skali, zdecydowanie proszę o pozwolenie na udzielanie pomoc potrzebującym, jakakolwiek jest możliwa… Proszę o zgodę na przeprowadzenie ceremonii religijnych, jeśli to możliwe. Jeśli nie, to wyłącznie na wypowiadanie mantry OM MANI PADME HUNG [mantra Bodhisattvy Współczucia] itd. dla przyniesienia korzyści potrzebującym i dla tych, którzy odeszli.”

Chociaż oświadczenie, które ICT przetłumaczyła z języka tybetańskiego, jest wyrażone w pierwszej osobie, podkreślone jest że reprezentuje także opinię innych mnichów z Kirti. W dniu, kiedy zostało przesłane, zostały przeprowadzone specjalne ceremonie religijne w intencji złagodzenia zniszczeń wywołanych przez trzęsienie. Kolejna wiadomość przekazana z Kirti na emigrację, odnosi się do potrzeby załagodzenia przepaści jaka powstała pomiędzy Chińczykami a Tybetańczykami w wyniku chińskiej propagandy opisującej protesty w Tybecie: „Od 10 marca, we wszystkich miejscach obejmujących trzy główne regiony Tybetu, Tybetańczycy protestowali przeciwko chińskim władzom. Komunistyczna Partia Chin wysłała zorganizowane służby, i wskazała każdego Tybetańczyka, szczególnie mnicha, jako kryminalistę. Miały miejsce krwawe zabójstwa i bicie, które było całkowicie nieludzkie – zbyt wiele dla naszych serc, aby o tym słyszeć, zbyt wiele dla naszych oczu, aby na to patrzeć. Niewinni Tybetańczycy zostali naznaczeni jako kryminaliści w świadomości Chińczyków, z którymi dzielimy tysiące lat historii jako sąsiedzi. Jednak z powodu tych negatywnych poglądów, Tybetańczycy, a szczególnie mnisi, są traktowani przez zwykłych Chińczyków bardziej jako wrogowie. Z naszej strony stanowisko jest jasne, nie protestujemy przeciwko zwykłym Chińczykom, ale przeciwko polityce chińskiego rządu wobec Tybetu.”

Przesłanie zakończone jest stwierdzeniem: „Każdy może stwierdzić, że niezależnie od tego, co stało się w sprawie Tybetu, Tybetańczycy i Chińczycy muszą żyć razem jako sąsiedzi. Poważnie wyrażamy naszą nadzieję na polepszenie stosunków pomiędzy dwoma narodami.”

Na emigracji współczucie dla ofiar katastrofy wyraził Dalajlama: „Śmierć i cierpienia tysięcy rannych na skutek wczorajszego katastrofalnego trzęsienia ziemi w chińskiej prowincji Syczuan napełniają mnie głębokim smutkiem. Składam wyrazy współczucia i kondolencje rodzinom ofiar. Modlę się za zabitych i rannych.”

Spontaniczne modlitwy za ofiary trzęsienia ziemi w Tybecie

Wiele tybetańskich klasztorów zorganizowało specjalne modlitwy za ofiary trzęsienia ziemi, a także zbiórkę funduszy oraz materiałów na pomoc potrzebującym.

W działania włączyła się także świątynia Dżokhang, dopiero co otworzona po protestach. Starszy lama z Qinghai, Alak (honorowe określenie lamy – nauczyciela) Khaso, który był bity i zraniony przez policję podczas protestów wRebkong, przekazał 10 000 juanów (1 436 USD) dla ofiar trzęsienia. Alak Khaso, była głowa klasztoru Rongwu w Prefekturze Tsolo, był prześladowany po tym, jak próbował mediować pomiędzy policją i miejscowymi mnichami podczas protestów w Rebkong 17 kwietnia. Policja zbrojna najechała na Klasztor Rongwu konfiskując zdjęcia Dalajlamy, po tym jak mnisi zorganizowali protest wzywając do uwolnienia innych mnichów aresztowanych w wyniku wcześniejszych demonstracji i wydarzeń na tym terenie, które miały miejsce w lutym i marcu br. Mnisi byli widziani z zawiązanymi z tyłu rękoma, jak wsadzano ich na ciężarówki i zabierano z klasztoru,

Chińskie media starają kreować wizerunek politycznej stabilności i jedności, opisując modlitwy w Klasztorze Kumbum. Wczoraj państwowa agencja Xinhua podała: „Portret Tson-Khapy o rozmiarach 35 na 25 metrów, fundatora Sekty Pelug buddyzmu tybetańskiego, została rozwinięta przez blisko 10 000 Tybetańczyków, przed nią modliło się około 400 lamów w intencji pokoju dla ludzi Syczuanu i innych terenów dotkniętych przez trzęsienie.”

Ofiary na terenach tybetańskich

Napływają informacje o śmierci więźniów i strażników w głównym więzieniu Prefektury Ngaba – Maowun w Wenchuan, które zostało częściowo zniszczone podczas trzęsienia. Chińskie media donoszą, że w innych więzieniach na tym terenie zginęli więźniowie i służby więzienne. Obecnie nie można potwierdzić, czy ofiarami byli Tybetańczycy uwięzieni w wyniku ostatnich protestów w Ngaba, protestujący byli uwiezieni w aresztach w Wenchuan, Maoxian i Dujingyan.

Amerykańska organizacja Kham Aid poinformowała na swoich stronach www.khamaid.org, że 18 maja liczba zabitych w Prefekturze Ngaba wynosiła 2871, i dziewięć w Kardze. (…) Organizacja pomocowa posiadająca przedstawicieli na tybetańskich terenach dotkniętych trzęsieniem ziemi, poinformowała ICT, że ze względu na ciągłą blokadę telefonów komórkowych, tradycyjnych połączeń i Internetu, trudno jest skontaktować się z osobami aby potwierdzić liczbę zabitych i skalę zniszczeń.

Tybetańczyk posiadający doświadczenie w pracy charytatywnej na terenach tybetańskich powiedział ICT, że uważa iż władze chińskie na początku były sceptyczne wobec przyjęcia zewnętrznej pomocy, ze względu na kwestie polityczne związane z protestami. Obcokrajowiec z Czengdu (…) powiedział: „Władze powiedziały, że nie będą dopuszczać zagranicznych pracowników pomocowych, ze względu na to że jest to zbyt niebezpieczne, a drogi są zniszczone, ale zagraniczni ratownicy mają helikoptery. Wielu ludzi zginęło, ponieważ oni [władze] nie byli się w stanie do nich dostać.”

Priorytety polityczne w trakcie niesienia pomocy ofiarom

Priorytety natury politycznej były wyraźnie widoczne w oficjalnych oświadczeniach wydanych na terenach tybetańskich bezpośrednio po katastrofie 12 maja, lokalne władze podkreślały znaczenie zachowania zdecydowanego stanowiska w „przeciwko separatyzmowi” i utrzymanie posterunków kontrolnych na terenach tybetańskich objętych działaniami pomocy. Informacje o następstwach trzęsienia były ograniczone, częściowo ze względu na zamknięcie terenów tybetańskich od czasu rozpoczęcia protestów. Kham Aid informuje „powodem, dla którego informacje z tybetańskich terenów dotkniętych trzęsieniem ziemi, były ograniczone, jest fakt, że od początku wydarzeń marcowych na tym terenie nie było żadnych turystów”.

W dniu trzęsienia ziemi, władze w Ngaba wydały pilny dokument zatytułowany: „Połączenie pracy nad antysparatyzmem i zapewnienie stabilności w trakcie pomocy ofiarom katastrofy”.

Władze prefektury Kardze także wydały pilne ogłoszenie aby „uważnie podejmować obecne działania zachowując stabilność”. Władze w Okręgu Rongtrak w Kardze wydały sześciopunktowe ogłoszenie, zawierające wymóg wobec personelu bezpieczeństwa i policji utrzymywania punktów kontrolnych. „Powinny ściśle zapobiegać siłom separatystycznym w działaniach wykorzystujących sytuację w celu sabotażu, ściśle uniemożliwiając ludności rozprzestrzeniania plotek i prowokowania problemów. Jeśli taki incydent się wydarzy, każdy musi przyjąć najszybszy sposób jego rozwiązania.”

Anglojęzyczny biuletyn CCTV [państwowej telewizji] ostrzegł, że ci, którzy zostaną przyłapani na „rozprzestrzenianiu plotek” na temat odpowiedzi władz na trzęsienie ziemi, zostaną potraktowani „surowo zgodnie z prawem”.

(Skrócone tłumaczenie raportu ICT, pełna wersja w j. angielskim, tłum. PC)


Pomoc dla poszkodowanych w wyniku trzęsienia ziemi w Syczuanie może być przekazywana za pośrednictwem następujących organizacji:

Alpha Communities (http://www.alphacommunities.org/earthquake.php) ,
The Tibet Foundation (http://www.justgiving.com/tibetearthquake), oraz
the Bridge Fund (http://bridgefund.org).

źródło: International Campaign for Tibet więcej informacji: Tibetans in monasteries under crackdown hold prayer ceremonies for earthquake victims: message of reconciliation from monastery