Aresztowania Tybetańczyków w Nepalu
International Campaign for Tibet, 19 czerwca
Ośrodek Tymczasowego Zakwaterowania Uchodźców Tybetańskich w Katmandu, Nepal.
fot. Jonathan Green
Trzech przedstawicieli społeczności tybetańskiej w Katmandu zostało aresztowanych 19 czerwca i będzie musiało spędzić 90 dni w więzieniu pod publiczną ochroną za włączenie się do lokalnego protestu przeciwko surowym represjom chińskiego rządu. Trzej liderzy – Kelsang Chung, Dyrektor Ośrodka Tymczasowego Zakwaterowania Uchodźców Tybetańskich, Ngawang Sangmo oraz Tashi Dolma, prezydent i wice prezydent regionalnego Stowarzyszenia Kobiet Tybetańskich (Tibetan Women’s Association) są przetrzymywani w dwóch więzieniach w Katmandu. Represje chińskiego rządu w Tybecie są budowane w odpowiedzi na demonstracje, które zaczęły się 10 marca na płaskowyżu tybetańskim i stały się najistotniejszym powstaniem przeciwko chińskiemu prawu w przeciągu więcej niż 50 lat.
Aresztowania przywódców społeczności tybetańskiej w Katmandu wywołują kolejne obawy społeczności międzynarodowej w związku z często okrutnym traktowaniem protestujących Tybetańczyków przez nepalską policję, jakie miało miejsce w przeciągu ostatnich trzech miesięcy. W niektórych przypadkach wydaje się być ono kierowane przez przedstawicieli chińskiej ambasady obecnych na demonstracjach za linią policji.
Mary Beth Markey z International Campaign for Tibet powiedziała: „Aresztowania te są głęboko niepokojące w czasie formowania się nowego rządu w Nepalu, kiedy Tybetańczycy są bardzo zaniepokojeni wpływem i obecnością chińskiego rządu w Katmandu. ICT zwraca się do nowych przywódców demokratycznych w Nepalu i społeczności międzynarodowej, żeby byli czujni wobec zamiarów Chin w Nepalu i świadomi ich wpływu na tybetańskich uchodźców w Nepalu. Wzywamy do natychmiastowego zwolnienia tych trzech Tybetańczyków”.
Trzech Tybetańczyków było zmuszonych do podpisania listu rozkazu zatrzymania wydanego przez Głównego Okręgowego Urzędnika w Katmandu, który pozostaje pod władzą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Nepalu. List oznajmia, że demonstracje w Katmandu zagroziły „prawu i porządkowi społecznemu” Nepalu i, jeżeli nie zostaną przerwane, mogą „szkodzić obustronnemu i przyjacielskiemu związkowi z Chinami”. Urzędnicy NZ, Wysoki Komisarz Praw Człowieka i niektóre ambasady zagraniczne w Katmandu śledzą przypadki uważnie, ale nie uzyskały żadnej publicznej odpowiedzi ze strony nowego rządu w Nepalu.
Trzej Tybetańczycy byli wśród 12 osób, których nazwiska znalazły się na oficjalnej liście podejrzanych o udział w protestach w Katmandu. Nie wiadomo, czy zatrzymania są związane z przybyciem znicza olimpijskiego do Lhasy, stolicy Tybetu, w sobotę 21 czerwca, ale z pewnością są one związane z rosnącym podrażnieniem chińskich władz nieustanną i emocjonalną ekspresją Tybetańskiej solidarności w Nepalu w ostatnich tygodniach. Chiński ambasador w Katmandu, Zheng Xianglin, przedstawił niedawno silne oświadczenia przeciwko Dalajlamie w nepalskiej prasie. W jednym z prochińskich tygodników, Przeglądzie Ludowym, Zheng oskarżał Dalaj Lamę i tybetański rząd na uchodźstwie o bezpośrednie podżeganie do protestów w Nepalu (19-25 czerwca).
Od początku fali protestów wybuchających w Tybecie po 10 marca, tysiące Tybetańczyków w Nepalu narażały swoje bezpieczeństwo w Nepalu, żeby wyrażać swój sprzeciw chińskiemu prawu w Tybecie. Granica Nepalu z Tybetem, zamknięta ze względu na przygotowania olimpijskiego znicza do wspinaczki na Mount Everest 8 Maja, pozostaje zablokowana i obecność Chińskich grup granicznych została powiększona.
Ogromna wrażliwość Chin w kwestii Tybetu pozostaje główną cechą stosunków Chin-Nepal i Pekin bardzo szybko nakłonił przywódców nowego rządu w Nepalu do złożenia oświadczeń, że Nepal nie będzie tolerować „antychińskiej aktywności na swojej ziemi”.
tłum.: MN
źródło: International Campaign for Tibet











