ratujTybet.org » Aktualności » Lhaski strach w Pekinie (2)

Lhaski strach w Pekinie (2)

Oser

17 lipca 2008

Kiedy W. zobaczył, że jestem gotowa, powiedział: „Muszę zacząć od dziesiątego marca. Około siedemnastej poszedłem do tybetańskiej restauracji Makje Ame, w której wpadłem na znajomego. Mówił, że coś stało się przed Cuglakhangiem. Pobiegliśmy i zobaczyliśmy, jak pakują do suki osiem osób. Czterech kuszo, »mnichów«, i czterech według jednych z Khamu, według innych z Amdo. Wszyscy bardzo młodzi. Ludzie mówili, że wcześniej aresztowali już innych duchownych. Policjanci byli najprawdopodobniej z komisariatu na Barkhorze i bili bez litości. Staliśmy w tłumie gapiów. Niektórzy szeptali njingdzie, njingdzie – »szkoda, jaka szkoda« – kilka mola, »staruszek«, łkało, zasłaniając usta dłońmi. Kiedy kolega zrobił zdjęcie komórką, wyrósł obok nas tajniak i zabrał mu telefon. Bardzo się baliśmy.

źródło: www.hfhrpol.waw.pl więcej informacji: Lhaski strach w Pekinie (2)