Barack Obama wyraża poparcie dla Tybetu w liście skierowanym do Dalajlamy
Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama
fot. www.barackobama.com
Barack Obama, amerykański senator z Illinois oraz spodziewany kandydat Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich, wysłał w ubiegły czwartek (24 lipca) list do jego Świątobliwości Dalajlamy, aby zapewnić go o najwyższym szacunku i wsparciu „dla jego misji oraz dla jego narodu w tym krytycznym momencie.” Tymczasem John McCain, senator z Arizony oraz spodziewany kandydat Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich, spotkał się w ubiegły piątek (25 lipca) z Dalajlamą w Aspen w staie Colorado, aby przedyskutować kwestię Tybetu.
W dostarczonym przez ambasadora Jeffreya Badera liście do Dalajlamy Barrack Obama wyraża żal z powodu tego, że ich kalendarze nie pozwoliły na bezpośrednie spotkanie w czasie podróży jego Świątobliwości do Stanów Zjednoczonych oraz stwierdza: „Mam nadzieję, że zarówno ten list, jak i Wasze spotkanie z senatorem McCainem będzie wyraźnym świadectwem tego, że amerykańska troska o Tybetańczyków i poparcie im udzielane wykraczają poza społeczne i polityczne podziały, które w roku wyborczym mogą być szczególnie wyraźne.” Senator Obama ostatni raz spotkał się z Dalajlamą w 2005r. podczas spotkania zorganizowanego przez Senacki Komitet Spraw Zagranicznych.
Pełne tłumaczenie listu, który ukazał się na oficjalnej stronie Senatora Obamy:
http://my.barackobama.com/page/community/post/stateupdates/gGxyjK
24 lipca 2008 r.
Wasza Świątobliwość,
Bardzo żałuję, że nasze plany podróży uniemożliwiają nam spotkanie się podczas Waszej wizyty w Stanach Zjednoczonych w tym miesiącu. Niemniej jednak chciałbym zapewnić Was o najwyższym szacunku i wsparciu dla Waszej misji oraz dla Waszego narodu w tym krytycznym momencie. Mam nadzieję, że zarówno ten list, jak i Wasze spotkanie z senatorem McCainem będzie wyraźnym świadectwem tego, że amerykańska troska o Tybetańczyków i poparcie im udzielane wykraczają poza społeczne i polityczne podziały, które w roku wyborczym mogą być szczególnie wyraźne.
Informacje o wznowieniu dialogu pomiędzy Waszymi przedstawicielami oraz rządem Chińskiej Republiki Ludowej dodały mi otuchy. Mimo, że postęp w rozmowach będzie prawdopodobnie osiągany bardzo powoli, a zmagania Tybetańczyków nie skończą się szybko, jestem pełen nadziei, że proces dialogu i negocjacji przyniesie pozytywne rezultaty, jeśli tylko obydwie strony wykażą się dobrą wolą i wzajemnym szacunkiem. Pozostaję dobrej myśli, że proces ten będzie kontynuowany również po zakończeniu Igrzysk Olimpijskich w Pekinie i gwarantuję, że nie przestanę go wspierać. Tybetańczycy powinni mieć prawo do swobodnego praktykowania swojej religii bez jakichkolwiek gróźb ani ograniczeń i będę dalej przekonywał chiński rząd, aby przestał kierować się nieuzasadnionymi podejrzeniami i żeby działał zgodnie z własną konstytucją.
Nie przestanę wspierać Waszej Świątobliwości oraz Tybetańczyków. Ludzie wszystkich wyznań mogą Was podziwiać za to co robicie i czego bronicie i szczerze liczę na to, że będziemy mogli się spotkać w innym czasie.
Z wyrazami wielkiego szacunku,
Barack Obama
Piątkowe spotkanie pomiędzy Dalajlamą oraz senatorem Johnem McCainem, którym towarzyszyła senator Lindsey Grahm, trwało ponad 45 minut, podczas których Jego Świątobliwość przedstawił krótko senatorowi sytuację w Tybecie oraz stan dialogu Tybetańsko-Chińskiego. W oświadczeniu skierowanym do mediów wygłoszonym po spotkaniu, senator McCain powiedział: „Nalegam, aby chińscy przywódcy zaangażowali się w rozmowy i poczynili razem z reprezentantami jego Świątobliwości postępy w znajdowaniu satysfakcjonujących rozwiązań dla słusznych skarg i postulatów narodu tybetańskiego. Wzywam chiński rząd do wypuszczenia tybetańskich więźniów politycznych i wyjaśnienia przypadków Tybetańczyków, którzy „zniknęli” po rozpoczęciu marcowych protestów, a także do zaangażowania się w rzeczowy dialog i do zagwarantowania Tybetowi prawdziwej autonomii”.
Senator McCain powiedział ponadto: „Rozpoczynająca się w przyszłym miesiącu olimpiada powinna być dla Chin doskonałą okazją do pokazania światu, że są one w pełni oddane kwestii przestrzegania podstawowych praw człowieka swoich obywateli. Stany Zjednoczone bardzo się cieszą z dobrych relacji z Chinami, ale niech to oświadczenie nie będzie mylnie rozumiane przez chiński rząd, a w szczególności przez obywateli Chin, że Stany Zjednoczone i inne kraje demokratyczne zamierzają udawać, że ograniczanie praw w Chinach nas nie obchodzi. Przeciwnie, obchodzi nas to, będzie nas obchodzić i musi nas obchodzić.”
Ze swojej strony Dalajlama dodał: „Tym razem moja wizyta nie jest polityczna. Miałem okazję spotkać się ze swoim starym przyjacielem, który jest teraz jednym z kandydatów na prezydenta tego wielkiego kraju. Doprawdy czuję się bardzo, bardzo zaszczycony. Wykazywał się prawdziwą troską o demokrację, prawa człowieka, wolność religijną i kwestie ochrony środowiska w Chinach ogólnie, a w Tybecie w szczególności. Ja natomiast wyjaśniłem obecną sytuację. W mojej ocenie byliśmy równie zainteresowani poruszanymi kwestiami. Dlatego bardzo dziękuję.”
Senator McCain odparł: „Bardzo dziękuję Waszej Świątobliwości. Poprzednie stwierdzenie nie jest tylko poparciem. Jest to oświadczenie niezwykłej siły i wpływu tego niepowtarzalnego obywatela świata.”
Tłum. ABM
źródło: savetibet.org












