Flaga Tybetu na budynku Solidarności
Podlaska Solidarność jest jedyną białostocką instytucją, która dała się namówić Arturowi Wiśniewskiemu – aktywiście walki o prawa Tybetu – by na czas igrzysk zawieszeniem flagi zamanifestować solidarność z mieszkańcami Tybetu. Decyzję o wywieszeniu flagi Tybetu bez żadnego wahania podjął Józef Mozolewski, przewodniczący podlaskiego regionu NSZZ Solidarność.
W większości białostockich urzędów, nie udało się to – jak tłumaczono – ze względów formalnych.
– Solidarność już od półtora miesiąca z chwilą, kiedy zaczęły się zamieszki w Tybecie, podjęła apel o wsparcie narodu tybetańskiego w walce o niepodległość i podstawowe prawa człowieka. O to zawsze związek walczył i dlatego prośba pana, który się do nas o to zwrócił, z ochotą była przez nas przyjęta – powiedział Eugeniusz Stepanczuk, wiceprzewodniczący regionu podlaskiego NSZZ Solidarność.
– My stoimy na stanowisku, że tam, gdzie trzeba wesprzeć ludzi, którzy walczą o swoje prawa, tam zawsze będziemy – dodaje Eugeniusz Stepanczuk.
Red. AW
źródło: ww6.tvp.pl












