Chiny
NEPAL: Powstrzymać aresztowania i nadużycia wobec Tybetańczyków
Wspólny apel Amnesty International i Human Rights Watch
Niedawne nadużycia nepalskiej policji wobec Tybetańczyków protestujących w Kathmandu i groźby ich deportacji są sprzeczne z rządowym zapisem o przywróceniu praw, stwierdziła Amnesty International i Human Rights Watch we wspólnym liście do rządu.
Ponad 572 mnichów z klasztoru Kirti aresztowanych
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji, wtorek, 1 kwietnia 2008
Z wiarygodnych informacji otrzymanych z wielu źródeł w Tybecie, 572 mnichów z klasztoru Ngaba Kirti (włącznie z dziesięcioletnimi nowicjuszami) zostało aresztowanych przez Chińską Zbrojną Policję Ludową i Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w czasie dwudniowej obławy, która miała miejsce 28 i 29 marca.
Chińczycy przejęli ogień
Na stadionie Panathinaikon w Atenach, gdzie w 1896 roku odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie, zgromadziło się wczoraj około 10 tysięcy ludzi. Przez kilka godzin stali w kolejce, by zobaczyć, jak Grek Minos Kyriakou przekazuje Chińczykowi Liu Qi olimpijski ogień. Policja, która otoczyła Akropol i zablokowała wszystkie wejścia na stadion, dokładnie przeszukiwała każdego. Nie wolno było wnieść żadnego transparentu, plakatu ani obiektu, którym mogliby rzucić w tłum. Zakaz wstępu na stadion otrzymali też wszyscy zagraniczni dziennikarze. Oburzeni mówili, że naruszono w ten sposób ich podstawowe prawo do przekazywania informacji. Ale Grecy woleli dmuchać na zimne. Doskonale pamiętali, jak 24 marca kilku zwolenników wolnego Tybetu popsuło im uroczystość zapalenia olimpijskiego znicza, i że transmitowany przez telewizję incydent zobaczył cały świat.
Chiny „niezadowolone” z „ingerencji” UE w sprawie Tybetu
Chiny wyraziły w niedzielę „najżywsze niezadowolenie” z powodu „ingerencji” ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej na temat sytuacji w Tybecie – podała agencja Xinhua. – Sprawa Tybetu jest wewnętrzną sprawą Chin. Żaden obcy kraj ani organizacja międzynarodowa nie ma prawa w nią ingerować – oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Jiang Yu.
Jestem Chinką, kocham Tybet
Przez dziesięć lat odwiedzałam Tybet. Spotykałam Tybetańczyków wszelkiego pokroju – od uliczników, artystów ludowych, pasterzy i uzdrowicieli z górskich wiosek, po urzędników państwowych, handlarzy, mnichów i klasztornych sprzątaczy, artystów, pisarzy. Jedni mówili wprost, że parędziesiąt lat temu Tybet był małym krajem z własnym rządem, przywódcą religijnym, walutą i armią. Inni bali się rozmawiać ze mną, Chinką Han [dominująca grupa etniczna w Chinach], unikali trudnego tematu. Niektórzy twierdzili, że bez względu na zaszłości długotrwała chińsko-tybetańska wymiana jest faktem historycznym, i że obie strony muszą pielęgnować tę więź. Jednych denerwowały plany budowy linii kolejowych i ich nazwy: „Pekin”, „Jiangsu”, „Syczuan-Tybet”, inni zaakceptowali je bez problemu. Słyszałam, że wy (Chińczycy Han) inwestujecie miliony w Tybet, ale dostajecie w zamian to, na co liczyliście, a nawet więcej. I inne głosy – że co prawda inwestujecie w rozwój, ale też niszczycie, a właśnie to, co wy niszczycie, jest tym, co my cenimy.
W Warszawie happening w obronie Tybetu
Kilkunastu mieszkańców stolicy, w tym dziennikarzy i publicystów, wzięło udział w happeningu w obronie Tybetu i Tybetańczyków pod hasłem „Odsyłamy chińskie koszulki”.
Chiny chcą wypłacić odszkodowania ofiarom zamieszek w Tybecie
Chińskie władze zaoferowały wypłatę odszkodowań dla rodzin ofiar zamieszek, do których doszło w tym miesiącu w Tybecie. Chińczycy robią wszystko, żeby przekonać świat do własnej wersji wydarzeń, które w ostatnich tygodniach rozegrały się w Tybecie. Po zorganizowanej przez chińskie MSZ wizycie zagranicznych dziennikarzy, do Tybetu zabrano tym razem przedstawicieli 15 ambasad.
UE potępiła przemoc w Tybecie
Kraje Unii Europejskiej potępiły przemoc w Tybecie, ale nie zdecydowały się na wezwanie do bojkotu Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Wspólne stanowisko w tej sprawie przyjęli ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów na zakończenie dwudniowego spotkania w słoweńskim Brdo.
Nowe dyscypliny olimpijskie
Należę do mniejszości uznającej dość skądinąd oczywisty prymat moralności nad najbardziej nawet spektakularną gimnastyką. Dlatego uważam, że z ludzkiego i moralnego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby igrzyska w Pekinie się nie odbyły, nie tylko ze względu na odbywającą się brutalną pacyfikację Tybetu, ale na pożałowania godną sytuację, z jaką mamy do czynienia w tej części świata przez całą trwającą już ponad pół wieku okupację tego kraju przez ChRL.
Oświadczenie tybetologów, zaniepokojonych aktualnym kryzysem w Tybecie
Nie może być tak, że problemem staje się niezgoda Tybetańczyków na życie bez prawa do wypowiedzi i ekspresji. Ograniczeń tych, zwłaszcza na taką skalę nie zaakceptowałby nikt z nas. Przedmiotem nie jest to, co mówią Tybetańczycy, ważne jak zostaną wysłuchani i jaką otrzymają odpowiedź. Przypisywanie obecnych zamieszek Dalajlamie wskazuje na silną niechęć części chińskiego rządu do przyznania się i pogodzenia z polityczną klęską. To z pewnością są powody będące prawdziwą przyczyną powszechnego niezadowolenia.
Płacz Tybetu
Wang Lixiong
Najskuteczniejszym wehikułem pokoju w Tybecie byłby Dalajlama, którego powrót od ręki rozwiązałby wiele problemów. Większa część dzisiejszego morza złej krwi to prosta konsekwencja znieważania przez władze człowieka, który dla tybetańskich mnichów jest niezrównanym ideałem. Przymuszanie duchownych do wyrzekania się go jest mniej więcej tak samo praktyczne jak żądanie, by zelżyli swoich rodziców.
Tybetański rząd na wygnaniu: Zachód boi się utracić chiński rynek
Premier tybetańskiego rządu na wygnaniu Samdhong Rinpoche ocenił w czwartek, że Zachód nie chce ryzykować odwracania się do Chin plecami, gdyż są one mocarstwem gospodarczym. Wśród Tybetańczyków pojawiają się głosy, że strategia dalajlamy poniosła fiasko.
Dalajlama: Apel do Chińczyków
Chińscy bracia i siostry, gdziekolwiek jesteście, powodowany głęboką troską proszę was o pomoc w przezwyciężeniu braku zrozumienia między naszymi społecznościami. Więcej, apelują o waszą pomoc w znalezieniu pokojowego, trwałego rozwiązania problemu Tybetu na drodze dialogu, w duchu zrozumienia i kompromisu.
Oświadczenie arcybiskupa Desmonda Tutu
Wzywam rząd chiński do konkretnego, znaczącego dialogu z człowiekiem pokoju – Jego Świątobliwością Dalajlamą. Chiny mają uprzywilejowaną pozycję w oddziaływaniu na świat. Oczywiście chińscy liderzy są tego świadomi, inaczej nie zaproponowano by im olimpiady. Zabójstwa, więzienia, tortury to nie sport: niewinni muszą być uwolnieni, i muszą mieć zapewnione sprawiedliwe procesy.
Chińczycy pokażą światu Tybet
Wyselekcjonowaną grupę 26 dziennikarzy, z pośród 19 agencji prasowych, telewizji, gazet i radiostacji, zabierze w wycieczkę po Tybecie chiński MSZ. Mimo, że w samym Pekinie na taką podróż czeka blisko 1000 akredytowanych dziennikarzy, jedynie tych 26 „szczęśliwców” zobaczy Tybet „zniszczony po zamieszkach”. W planie są wizyty w miejscach zniszczonych przez „tybetańskich buntowników”, rozmowy z poranionymi chińskimi policjantami itd.
Chińscy intelektualiści wołają o dialog z Dalajlamą
Tybetańskie protesty nie gasną i coraz więcej chińskich intelektualistów apeluje do władz o dialog z Dalajlamą, oskarżanym przez Pekin o „spiskowanie w celu podzielenia macierzy” i wyreżyserowanie rozruchów w Lhasie, podczas których policja strzelała do Tybetańczyków i które pociągnęły za sobą trwającą do dziś falę rewizji oraz masowych aresztowań.
Rozruchy w Tybecie – pytania i odpowiedzi
Agencja Xinhua
Ostatnie wspierane przez Dalaja rozruchy w Tybetańskim Regionie Autonomicznym oraz prowincjach Sichuan i Gansu znalazły się na pierwszych stronach gazet na całym świecie.
Zachód bardziej zdecydowany w sprawie Tybetu
- Nie mogę wykluczyć bojkotu ceremonii otwarcia igrzysk – powiedział wczoraj prezydent Francji Nicolas Sarkozy. To najmocniejsza z dotychczasowych reakcji światowych przywódców na sytuację w Tybecie.
Tybet. Rewolta ze wspomnieniami
Gabriel Lafitte
Wiedzą, że umrą i są na to gotowi. Tak jak podczas powstań sprzed dwóch i pięciu dekad wielu zginie w celach tajnych więzień po długich torturach. W chwili, gdy świat już nie będzie patrzył lub nie będzie w stanie patrzeć, Tybetańczycy, którzy ryzykują wszystko, by w roku olimpijskim skupić uwagę świata na hańbie Chin, umrą.
Protest w Olimpii
aresztowanie działaczy tybetańskich
Trzech przedstawicieli organizacji Dziennikarze bez Granic, w tym sekretarz generalny Robert Menard, rozwinęło dziś na oficjalnej ceremonii zapalenia znicza Olimpijskiego w Grecji banner przedstawiający koła olimpijskie zmienione w kajdanki. Zostali oni obezwładnieni przez ochronę.














