Powstanie 2008
Marzec w lhaskim więzieniu
Zamknęli nas tylko dlatego, że byliśmy Tybetańczykami. Trzymali ludzi w więzieniach i w najrozmaitszych miejscach, żeby nikt się nie dowiedział. Nie wiemy na przykład, co się stało z mnichami z klasztoru (…). Szukają ich krewni i przyjaciele. Chciałbym napisać więcej, ale wszędzie roi się od tajniaków. Mówią, że w Lhasie nie ma wojska, ale przebrali ich tylko w cywilne ubrania. Legitymują wszystkich.
Tybet otwarty od środy dla zagranicznych turystów
Tybet będzie od środy otwarty dla zagranicznych turystów – podała chińska agencja Xinhua, powołując się na przedstawiciela Tybetańskiego Regionu Autonomicznego.
Dziennik tybetańskich protestów (2)
Oser
Podsłuchują każdą rozmowę telefoniczną i śledzą każde kliknięcie w internecie. Większość sklepów jest zamknięta. Więcej powiedzieć nie mogę. Atmosfera święta? Nie – wojny. Lhasa przypomina Bagdad.
List gończy (2008) nr 1
Służby porządkowe Ganzi
Od marca br. garstka separatystów etnicznych spiskuje, organizuje i wywołuje incydenty zagrażające bezpieczeństwu publicznemu w regionach tybetańskich. W naszej prefekturze również dochodziło do aktów bicia i niszczenia oraz zamachów na bezpieczeństwo państwa, które zostawiły po sobie rannych i poważne straty materialne oraz zakłóciły stabilizację polityczną, porządek społeczny, naraziły na szwanki bezpieczeństwo i produktywność szerokich mas. W wyniku dochodzenia poszukuje się 35 głównych podejrzanych, w tym Zerena Nimai (tyb. Ceringa Nimy).
Nepal: Zatrzymano ok. 600 protestujących Tybetańczyków
Według policji, demonstranci chcieli wedrzeć się do biura wizowego przy ambasadzie Chin w Katmandu. Policja załadowała protestujących do ciężarówek i odwiozła na komisariaty policji. Nie jest jasne, czy przeciwko manifestantom wysunięto jakieś zarzuty
Prześladowani nawet po śmierci
Nie wiadomo, ile osób jest torturowanych, ani ile siedzi w aresztach. Szacuje się, że w marcu trafiło do cel 6 – 8 tysięcy osób. Od tego czasu część odzyskała wolność, ale do aresztów trafili nowi. Trudno też podać dokładną liczbę zabitych. Władze nie wydają ich ciał. To dodatkowa forma upokorzenia Tybetańczyków.
„Chiny miesiąc przed Olimpiadą. Oczekiwania i rzeczywistość”
Konferencja w Warszawie
Konferencja „Chiny miesiąc przed Olimpiadą. Oczekiwania i rzeczywistość”
Kolejne protesty i aresztowania w Kardze
Radio Wolna Azja
Mimo wprowadzenia nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan grupki Tybetańczyków wciąż podejmują symboliczne protesty przeciwko chińskim rządom.
Pekin: Tybet zamknięty z winy Dalajlamy
Chiny przypisały odpowiedzialność za zamknięcie Tybetu dla cudzoziemców „klice dalaja”.
Protest mniszek, masowe aresztowania w Kardze
Rankiem 8 czerwca w Draggo (chiń. Luhuo) w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) Cering Como, dwudziestosiedmioletnia mniszka klasztoru Samten Ling, skandowała niepodległościowe hasła i rozdawała przechodniom ulotki z żądaniami „szybkiego powrotu Dalajlamy” i „wolności dla Tybetu”. Po kilku minutach został pobita do nieprzytomności przez funkcjonariuszy Biura Bezpieczeństwa Publicznego, którzy przewieźli ją potem do lokalnego aresztu śledczego.
UE wzywa Chiny do przeprowadzenia sprawiedliwych procesów aresztowanych Tybetańczyków
Unia Europejska wypowiedziała się w piątek na temat poważnych obaw dotyczących losu aresztowanych Tybetańczyków w związku z marcowymi protestami i wezwała, aby byli traktowani w zgodzie z uznanymi międzynarodowo demokratycznymi zasadami (w szczególności dotyczącymi sprawiedliwych procesów).
Na olimpijskich stadionach może dojść do egzekucji
Agata Bareja – Starzyńska
Można sobie wyobrazić, że gdyby nie było to przed olimpiadą, zapadłyby wyroki śmierci. One wciąż mogą być wykonane. Ale już po igrzyskach, na nowych stadionach. Tybetańczycy naprawdę się tego boją. Przewidują, że wtedy rozpoczną się represje na masową skalę i tysiące osób, które są już namierzone lub aresztowane, dostaną surowe wyroki.
W maju aresztowano kilkunastu buddyjskich mnichów
Chińskie władze podały, że w maju aresztowano 16 osób, w większości mnichów buddyjskich, za przeprowadzenie trzech zamachów bombowych w Tybecie. W informacji o aresztowaniu oficjalna chińska agencja Xinhua nie wyjaśniła, dlaczego wiadomość podano z tak dużym opóźnieniem ani czy ktoś ucierpiał w zamachach.
Indyjska policja aresztuje 256 Tybetańczyków maszerujących do Tybetu
256 tybetańskich uczestników marszu oraz sześciu członków komitetu organizacyjnego zostało aresztowanych przez policję po wznowieniu Marszu, policja asystowała maszerującym przez ostatnie 13 dni. Tybetańczycy przeszli 16 kilometrów, kiedy zostali aresztowani w Barinag, około 180 kilometrów od granicy Indyjsko – Tybetańskiej.
Aresztowanie liderów organizacji tybetańskich
W czwartek 29 maja o godzinie 15.30 pięciu liderów tybetańskich organizacji pozarządowych w Indiach (Tsewang Rigzin, B. Tsering, Ngawang Woebar, Chime Youngdrung oraz Tenzin Choeying) oraz jeden z koordynatorów Marszu do Tybetu (Lobsang Yeshi) zostało przetransportowanych z komisariatu policji w Haldwani (dystrykt Nanital) do Więzienia Roshanabad w mieście Hardwar.
Policja strzela do samotnej demonstrantki w Kardze
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji
Od kilku tygodni do TCHRD niemal codziennie napływają informacje o kilkuosobowych, pokojowych protestach w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan; na czele większości z nich stały mniszki z lokalnych klasztorów.
Eksplozje w Czamdo, aresztowanie mnichów
Radio Wolna Azja
„W Markhamie były cztery niewielkie eksplozje 6 i 7 kwietnia – twierdzi tybetańskie źródło. – Nikt nie wie, kto to zrobił, ale władze łączą je z kampanią edukacji patriotycznej”, którą ogłoszono w odpowiedzi na falę marcowych protestów w Tybecie.
Jest mało prawdopodobne, aby to mnisi i mniszki rozpoczęli stosowanie przemocy w Tybecie
Dehai Tao
Ponieważ chiński rząd nigdy nie sugerował, że przed 14 marca ktokolwiek stosował przemoc, możemy założyć, że przez pierwsze cztery dni demonstracje przebiegały pokojowo. W takim wypadku należy postawić pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęśliwą zmianę biegu wydarzeń, która doprowadziła do śmierci niewinnych ludzi.
Zatrzymanie maszerujących Tybetańczyków
Władze Indii nakazały opuszczenie kraju zagranicznym uczestnikom Marszu do Tybetu, inicjatywy Tybetańskiego Narodowego Ruchu Powstańczego – koalicji pięciu tybetańskich organizacji pozarządowych. Wśród osób, których dotyczy zarządzenie są: Maryla Cross z Polski, Jim Petersom z USA, Paul Christians Buntz z Norwegii, Edward Lex Pelger i David Huang z USA – wszyscy brali udział w Marszu od jego rozpoczęcia w Dharamsali w dniu 10 marca.
Wołanie do włodarzy świata
Mnisi klasztoru Kirti
Do wszystkich obdarzonych współczuciem, do pracujących dla innych, gdziekolwiek są na tej planecie, do współczujących istot zrodzonych z łona matek, oraz do czcigodnych mnichów, którzy nadają życiu sens. Do wszystkich państw rozwiniętych, do szacownych ośrodków wiedzy, do każdego, kto rozumie prawo przyczyny i skutku oraz szanuje wiarę religijną – wysłuchajcie głosu płynącego prosto z serca.






