Powstanie 2008
Polska grozi Chinom bojkotem olimpiady
„Na międzynarodowy bojkot olimpiady w Pekinie nie jest za późno” – ostrzegają ambasadora Chin w Polsce polscy parlamentarzyści z Zespołu Polsko-Tybetańskiego – dowiedział się dziennik.pl. Te ostre słowa to odpowiedź na wczorajsze dramatyczne doniesienia z Tybetu, gdzie chińskie władze krwawo stłumiły niepodległościowe demonstracje. W zamieszkach mogło zginąć nawet 80 osób.
Władze w Tybecie grożą surową reakcją na protesty
„Będziemy postępować surowo z tymi kryminalistami, którzy podejmują działania w celu podzielenia narodu” – powiedział przedstawiciel władz. Manifestacje w Lhasie, które w piątek przerodziły się w zamieszki, nazwał „spiskiem separatystów”.
Władze Chin stawiają protestującym ultimatum
W stolicy Tybetu manifestowało w piątek 10-20 tys. ludzi. Pokojowa demonstracja przerodziła się w zamieszki, podczas których protestujący atakowali m.in. budynki rządowe. Tybetański portal Phayul.com informował, że do uczestników protestów strzelano.
Chińczycy strzelają do buddyjskich mnichów – dwie osoby nie żyją
Uliczne protesty przeciw chińskiej okupacji w Tybecie ze względu na bezwzględne represje są rzadkością. Do mnichów dołączyli zwykli obywatele. Protesty zamieniły się w regularne zamieszki. Naoczny świadek doniósł BBC o dużych grupach ludzi podpalających samochody i sklepy, niszczących wszystko co kojarzy się z Chinami. Brytyjski portal podaje, że nad miastem unosi się potężny słup dymu.
Lhasa: „Może być około 80 zabitych, lub więcej”
Radio Wolna Azja
“Widzieliśmy dwa trupy w świątyni Ramocze, dwa w ogrodzie, dwa w drukarni klasztory Ganden, a Tybetańczycy, którzy byli zanieść jedzenie do więzienia Drapczi widzieli 26 zastrzelonych jak byli zabierani czarnym pojazdem,” – powiedział jeden z tybetańskich świadków. „Może być około 80 zabitych, lub więcej, ale jest zbyt dużo zamieszania, aby podać dokładną liczbę.”
Oświadczenie Dalajlamy w związku z protestami w Tybecie
apeluję do chińskich władz o zaprzestanie stosowania siły i odniesienia się do wzbierającego od długiego czasu niezadowolenia Tybetańczyków na drodze dialogu. Wzywam także moich tybetańskich rodaków o nie stosowanie przemocy
Polscy Parlamentarzyści w sprawie Tybetu
Dzisiaj, 14-go marca 2008r., prze Polsko-Tybetański Zespół Parlamentarny został skierowany na ręce Jego Ekscelencji ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce, pana Suna Rongmina, następujący list. Prosimy o rozpowszechnianie jego treści.
DRAMAT W TYBECIE – www.tybet.org.pl
NAJNOWSZE INFORMACJE, NOWE PROPOZYCJE DZIAŁAŃ
W TYBECIE TRWAJĄ NAJWIĘKSZE OD 50 LAT PROTESTY! POLICJA STRZELA DO TŁUMU!
APELUJCIE:
1. natychmiastowe wpuszczenie dziennikarzy do Tybetu
2. międzynarodowa misja obserwacyjna do Tybetu
3. koordynator ds. Tybetu w Unii Europejskiej
4. nie dla Znicza Olimpijskiego w Tybecie
Niepokojące wieści z Lhasy: sytuacja jest bardzo trudna, w trzech klasztorach – Ganden, Sera i Drepung – panuje głód. Te trzy klasztory są odcięte od elektryczności, wody i dostaw pożywienia. Ludzie z Lhasy starają się dostarczyć jedzenia, ale nie umożliwia im się dostępu do klasztorów.
Mnisi w stanie krytycznym, eskalacja protestów w Tybecie
Według wiarygodnych źródeł tybetańskich dwaj mnisi z Drepungu, którzy na znak protestu podcięli sobie żyły i pchnęli się nożem w pierś, są w stanie krytycznym. Obaj przebywają w klasztornej klinice. Kelsang i Damczo przyjechali do Drepungu z klasztoru Kirti w Sichuanie. Przebywają w izbie chorych, ponieważ nie zgodzili się na przewiezienie do szpitala. Ich stan określany jest jako bardzo ciężki.
Human Rights Watch apeluje do rządów Chin, Indii i Nepalu
Jesteśmy świadkami najbardziej widocznych fali pokojowych protestów przeciwko chińskim władzom w tybetańskiej stolicy w ostatnich dwudziestu latach,” „Co jest niezwykłe to podobne brutalne wydarzenia w demokratycznych Indiach i Nepalu, co powoduje wątpliwości o naciski Chin na te dwa państwa w celu uciszenia Tybetańczyków.”
Tybet burzy się przeciwko Chinom
Po największych od 1989 r. protestach w Tybecie kordon policji otoczył dwa klasztory w Lhasie. Po drugiej stronie granicy hinduska policja zatrzymała 100 tybetańskich manifestantów
Aresztowani demonstranci z Barkhoru
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji zdobyło zdjęcia czternastu z piętnastu mnichów, którzy 10 marca wzięli udział w pokojowym proteście na lhaskim Barkhorze. Dołączyli do nich dwaj świeccy, ale do tej pory nie udało się ustalić ich danych. Atmosfera w Lhasie jest wciąż bardzo napięta. Klasztory Drepung i Sera otaczają kordony Ludowej Policji Zbrojnej. Tybetańskie źródła informują o masowych aresztowaniach mnichów tych świątyń.
Demonstracje w Tybecie – działaj!
Tybetańczycy w Tybecie potrzebują naszej solidarności! Protestują, ponieważ wiedza, ze przed Olimpiadą w Pekinie oczy świata zwrócone są na Chiny.
Nancy Pelosi: “Brutalna odpowiedź chińskich sił policyjnych wobec pokojowych demonstrantów w Tybecie jest haniebna”.
Przewodnicząca Kongresu Stanów Zjednoczonych, Nancy Pelosi wydała dziś następujące oświadczenie w odpowiedzi na raporty mówiące o aresztowaniach, zatrzymaniach i zastosowaniu gazu łzawiącego przez chińskie siły policyjne wobec setek tybetańskich mnichów pokojowo protestujących w okolicach tybetańskiej stolicy Lhasy. Istnieją także doniesienia mówiące o pojazdach Chińskiej Armii Ludowo Wyzwoleńczej jadących w kierunku klasztoru Drepung oraz strzałach i bijatyce wewnątrz klasztoru.
Protesty w Lhasie – apel do MSZ i informacja dla mediów
Poniżej zamieszczamy apel do Ministra Spraw Zagranicznych pana Radosława Sikorskiego w sprawie zajęcia stanowiska wobec wydarzeń w Lhasie oraz informację dla mediów.
Drugi dzień protestów w Lhasie
mnisi rozgromieni za pomocą gazu łzawiącego
Jak podało Radio Wolna Azja, tłum kilkuset mnichów w Lhasie został rozgoniony za pomocą gazu łzawiącego, po tym jak protestowali przeciwko aresztowaniu mnichów z klasztoru Sera dzień wcześniej w 49. rocznicę największego powstania przeciwko chińskiej władzy w Tybecie. Naoczny świadek wydarzeń powiedział Radiu, że grupa tysiąca policji zbrojnej i funkcjonariuszy Biura Bezpieczeństwa Publicznego użyło gazu łzawiącego wobec tłumu, w trakcie drugiego dnia protestu w Lhasie.
Drugi dzień protestów w Lhasie
Radio Wolna Azja
Chińska policja użyła gazu łzawiącego do rozproszenia kilkuset tybetańskich mnichów na przedmieściach Lhasy. Dzień wcześniej, 10 marca, przypadała rocznica wybuchu powstania w 1959 roku – duchowni z jednego z największych klasztorów próbowali uczcić ją marszem do miasta, ale zostali zatrzymani przez policję.
„Rocznicowe” protesty i zatrzymania w Lhasie
Radio Wolna Azja
Władze chińskie zatrzymały kilkudziesięciu mnichów, którzy – co w ostatnich latach się nie zdarzało – próbowali zorganizować marsz do Lhasy. Według zastrzegającego anonimowość, doskonale poinformowanego źródła, z oddalonego o 10 kilometrów od centrum miasta klasztoru Drepungu wyszło aż 300 duchownych. Protestujący zamierzali dotrzeć do pałacu Potala; domagali się zwolnienia mnichów aresztowanych w październiku zeszłego roku po ceremonii wręczenia Dalajlamie Złotego Medalu Kongresu USA.













