Powstanie 2008
Policja strzela do samotnej demonstrantki w Kardze
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji
Od kilku tygodni do TCHRD niemal codziennie napływają informacje o kilkuosobowych, pokojowych protestach w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan; na czele większości z nich stały mniszki z lokalnych klasztorów.
Eksplozje w Czamdo, aresztowanie mnichów
Radio Wolna Azja
„W Markhamie były cztery niewielkie eksplozje 6 i 7 kwietnia – twierdzi tybetańskie źródło. – Nikt nie wie, kto to zrobił, ale władze łączą je z kampanią edukacji patriotycznej”, którą ogłoszono w odpowiedzi na falę marcowych protestów w Tybecie.
Jest mało prawdopodobne, aby to mnisi i mniszki rozpoczęli stosowanie przemocy w Tybecie
Dehai Tao
Ponieważ chiński rząd nigdy nie sugerował, że przed 14 marca ktokolwiek stosował przemoc, możemy założyć, że przez pierwsze cztery dni demonstracje przebiegały pokojowo. W takim wypadku należy postawić pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęśliwą zmianę biegu wydarzeń, która doprowadziła do śmierci niewinnych ludzi.
Zatrzymanie maszerujących Tybetańczyków
Władze Indii nakazały opuszczenie kraju zagranicznym uczestnikom Marszu do Tybetu, inicjatywy Tybetańskiego Narodowego Ruchu Powstańczego – koalicji pięciu tybetańskich organizacji pozarządowych. Wśród osób, których dotyczy zarządzenie są: Maryla Cross z Polski, Jim Petersom z USA, Paul Christians Buntz z Norwegii, Edward Lex Pelger i David Huang z USA – wszyscy brali udział w Marszu od jego rozpoczęcia w Dharamsali w dniu 10 marca.
Wołanie do włodarzy świata
Mnisi klasztoru Kirti
Do wszystkich obdarzonych współczuciem, do pracujących dla innych, gdziekolwiek są na tej planecie, do współczujących istot zrodzonych z łona matek, oraz do czcigodnych mnichów, którzy nadają życiu sens. Do wszystkich państw rozwiniętych, do szacownych ośrodków wiedzy, do każdego, kto rozumie prawo przyczyny i skutku oraz szanuje wiarę religijną – wysłuchajcie głosu płynącego prosto z serca.
Indie: Zatrzymania na marszu uchodźców tybetańskich do ojczyzny
Policja indyjska zatrzymuje uczestników tybetańskiego marszu do Tybetu. Marsz uchodźców tybetańskich do ojczyzny rozpoczął się 10 marca. Uczestniczy w nim 300 ochotników.
Dalajlama: Mogą być demonstracje w Tybecie
Jeśli rozmowy pomiędzy Pekinem rządem Tybetu na uchodźstwie zakończą się fiaskiem, w Tybecie może dojść do poważnych rozruchów
Hanna Foltyn – Kubicka: Pamiętajmy o Tybecie
Poseł do Parlamentu Europejskiego
Być może to tragiczne wydarzenie będzie miało większy wpływ na podejście Chińskiego rządu do człowieczeństwa niż idea olimpijskiego pokoju, która najwidoczniej nie robi na nim większego wrażenia. Podczas bowiem, gdy w Syczuanie trwa akcja ratownicza, w Tybecie rozgrywa się inny ludzki dramat, którego scenariusza nie układa bynajmniej nieposkromiony żywioł.
Kolejne aresztowania w Kardze
TCHRD, 20-21 maja 2008
Wiarygodne źródła Tybetańskiego Centrum Praw Człowieka i Demokracji informują o aresztowaniu dwóch młodych, około 20-letnich mnichów z Klasztoru Tsitsang aresztowanych przez siły bezpieczeństwa za udział w pokojowym proteście w Okręgu Kardze. Tego samego dnia trzy mniszki z Klasztoru Tehor Nyagay: Aczoe z wioski Rida, Soe Czoekji z wioski Lamna oraz Taga z wioski Noejab w Okręgu Kardze brały udział w podobnym proteście, po czym zostały aresztowane przez urzędników Biura Bezpieczeństwa Publicznego.
Odpowiedź na trzęsienie ziemi na terenach tybetańskich
ICT, 21 maja 2008
W czasie, gdy liczba zabitych podczas trzęsienia ziemi w Syczuanie przekracza 40 000 osób, Tybetańczycy w klasztorach na całym płaskowyżu organizują modlitwy za tych, którzy zginęli, oraz przekazują dotację na pomoc ofiarom. Wiele z tych klasztorów wciąż jest zablokowanych i poddawanych represjom.
Oeser: Dziennik tybetańskich protestów (2)
W więzieniach kilka osób zakatowano na śmierć. Po marcowych protestach w Luczu aresztowano ponad 300 mnichów. Większość zwolniono, trzymają jeszcze dwie, trzy osoby, jedną zabili. Zwolniony z lhaskiego więzienia twierdzi, że był świadkiem zatłuczenia żebraka z Khamu. Na skutek bicia wiele osób postradało zmysły.
Chińczycy aresztowali popularnego duchownego w Okręgu Kardze
Chińskie władze aresztowały poważanego duchownego w Kardze, jak podały zaufane źródła Tybetańskiego Centrum Praw Człowieka i Demokracji. 18 maja 2008 roku, około godziny 4.30 rano (czasu w Pekinie), chińskie służby bezpieczeństwa aresztowały Tulku Phurbu Tsering Rinpocze w jego rezydencji, nie podając żadnych powodów. Był on niezwykle poważaną postacią religijną w Okręgu Kardze, w prowincji Syczuan.
Lhasa oczami świadka
Z perspektywy Tybetańczyków
Owa cisza i spokój mogły sugerować, że „10 marca” został zapomniany. O tym, że ktoś jeszcze pamięta, świadczyły tylko subtelne posunięcia władz. Trzy dni wcześniej policja obstawiła szosę 318, którą z Lhasy jedzie się do Nepalu. W normalnych okolicznościach funkcjonariusze z posterunku pod graniczną przełęczą Dram-mo sprawdzają papiery kierowców. Nowi oficerowie zachowywali się inaczej, okazując szczególne zainteresowanie wszystkim Tybetańczykom. Nikt nie tłumaczył tych rygorów, ale zapewne rząd chciał mieć oko na wszystkich przyjeżdżających zza granicy przed feralną datą.
Kolejne aresztowania mniszek w Kardze
TCHRD, 17 maja 2008
“Lepiej jest zginąć, niż potępić, krytykować lub atakować Dalajlamę, podpisać dokument oczerniający Dalajlamę, jeśli nie ma dla nas miejsce na praktykowanie [religii] i życie, przenieśmy się gdzieś indziej lub zgińmy, jeśli chińskie władze zabiją nas, pozwólmy na to, bez żalu.”
Świątynia Dżokhang w Lhasie znów otwarta
Słynna buddyjska świątynia Dżokhang w stolicy Tybetu Lhasie, zamknięta od ponad dwóch miesięcy, od czasu antychińskich wystąpień w Tybecie, została otwarta – poinformowała chińska agencja Xinhua.
Rzecznik Praw Obywatelskich do Sekretarza Generalnego Rady Europy
Warszawa, dnia 14 maja 2008
Udzielenie wsparcia, choćby moralnego, walczącym Tybetańczykom jest obowiązkiem wszystkich państw Rady Europy. Idea wolności, obywatelskiego nieposłuszeństwa, prawa do oporu oraz przestrzegania praw człowieka nawet wobec tych, których cele i wartości są różne od naszych, jest wielkim i pięknym osiągnięciem europejskiej kultury prawnej. Naszą powinnością jest stawanie w obronie każdego, komu tych elementarnych praw się odmawia.
Protest mniszek w Kardze
Centralna Administracja Tybetańska
Kilkadziesiąt mniszek z klasztoru Pangri-Na w Sibngo, w okręgu Kardze prowincji Sichuan 14 maja zorganizowało pokojowy protest przed siedzibą władz lokalnych. Funkcjonariusze Biura Bezpieczeństwa Publicznego i Ludowej Policji Zbrojnej brutalnie pobili i aresztowali 52 uczestniczki demonstracji. Nie wiadomo, gdzie ukrywają się te, którym udało się uniknąć zatrzymania.
Nowe doniesienia o marcowych wydarzeniach w Tybecie
14 marca 2008 Lhasa – miejsce pobytu niektórych aresztowanych nieznane. 17 marca 2008 – Ponad 100 osób aresztowanych za wzięcie udziału w pokojowym proteście. 24 marca 2008 – Sąd nałożył arbitralne wyroki na 3 Tybetańczyków.
32 mnichów przetrzymywanych w okręgu Chushul
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji
Centrum wyraża poważne zaniepokojenie z powodu aresztowania mnichów, których jedynym przewinieniem było manifestowanie w pokojowy sposób swojego rozgoryczenia. Konstytucja Chin gwarantuje obywatelom prawo do wyrażania swoich poglądów. W tym kontekście Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji uważa, że mnisi z klasztoru Ratoe nie pogwałcili prawa.
Wyjątkowo napięta sytuacja w okręgu Xiahe
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji
Sytuacja w klasztorze Labrang w okręgu Sangchu (chińskie: Xiahe) jest dzisiaj wyjątkowo napięta. Według potwierdzonych informacji zdobytych przez Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji tysiące funkcjonariuszy Ludowej Policji Zbrojnej i Publicznego Biura Bezpieczeństwa otoczyły klasztor Labrang w następstwie czego aresztowano setki mnichów.














