Powstanie 2008
Obeznana z ciężką ręką Chin
Rebija Kadeer – najsłynniejsza ujgurska była więźniarka i działaczka polityczna
Skupienie mediów na militarnej interwencji w Tybecie sprawiło, że mało kto zauważył ogłoszenie godziny policyjnej w miastach południowego Turkiestanu Wschodniego. Policyjne patrole z psami atakują każdą grupkę Ujgurów, którzy, jak Tybetańczycy, cierpią od dziesiątków lat pod rządami reżimu, usiłującego zniszczyć unikalną, rodzimą kulturę, żeby uspokoić paranoicznych przywódców w Pekinie. Nasza religia, umiarkowana postać sunnickiego islamu i serce ujgurskiej tożsamości, poddawana jest bezlitosnym represjom. Nasz język znika ze szkół Turkiestanu Wschodniego. Władze sprowadzają do naszego kraju setki tysięcy chińskich imigrantów, gdy my walczymy z nędzą i bezrobociem. Przy okazji rząd uruchamia programy przesiedlania młodych Ujgurek do metropolii wschodnich Chin.
W Tybecie szykują się procesy, w Xinjiangu wrze
Do 1 maja władze chińskie zamierzają przywrócić spokój w Tybecie, skazać winnych antychińskich rozruchów i otworzyć region dla turystów
Wrocławianie przeciwko przemocy w Tybecie
Kilkuset młodych ludzi skandujących „Wolny Tybet” przemaszerowało w czwartkowe popołudnie przez wrocławski Rynek
„Jestem w środku” – świadkowie
„Przed kilkoma dniami policja dostała posiłki. Nie wiem, ilu ich jest, teraz mówią, że to LPZ. Są w mieście i na peryferiach. Zamknęli 30, 40 osób, w większości koczowników. Jedni sami do nich poszli, resztę wyłapali. (…) Przed kilkoma dniami nomadzi zaatakowali wojskowy patrol. (…) Kazali mi napisać, co sądzę o rozruchach, i potępić Dalajlamę. Nie tylko mnie, wielu innym biznesmenom. Oczywiście, nie można napisać tego, co się myśli”. (Golog, Guoluo w Qinghai, 30 marca)
Protest mnichów z Dżokhangu
zapis protestu mnichów z dnia 28 marca
„KPCh (Komunistyczna Partia Chin) oszukuje ludzi.” „Rząd zawsze mówi kłamstwa, to wszystko kłamstwa.” „Zabili wielu ludzi. Zabili wielu ludzi.” „Oni (rząd) zniszczyli nasz wizerunek wśród innych ludzi.” „Kadry i armia zabili ponad 100 Tybetańczyków.”
Dwudziesty piąty dzień protestów w Tybecie
Niezależne źródła informują, że mieszkańcy regionów wschodniego Tybetu, w których dochodziło do protestów, masowo opuszczają wioski oraz koczownicze obozowiska i ukrywają się w górach: „U nas uciekli wszyscy mężczyźni. Panuje potworny strach”. Sekretarz partii TRA Zhang Qingli żąda „najsurowszych kar” dla tybetańskich aparatczyków, którym „zabrakło politycznego kręgosłupa” podczas pacyfikacji protestów, oraz ogłasza „intensywną” kampanię „edukacji ideologicznej”.
Stanowisko Rady Miasta Stołecznego Warszawy
z dnia 3 kwietnia 2008 roku w sprawie sytuacji w Tybecie
Rada Miasta Stołecznego Warszawy, w imieniu mieszkańców Stolicy poruszonych tragedią Tybetu, stanowczo protestuje przeciwko łamaniu praw człowieka przez władze chińskie praw człowieka, w tym w szczególności przeciwko brutalnemu pacyfikowaniu pokojowych i wolnościowych manifestacji Tybetańczyków.
Chiny chcą zrobić z Tybetańczyków terrorystów
Z tego, co wiemy, siły domagające się niepodległości Tybetu planują stworzenie komand samobójców, którzy przeprowadzą ataki terrorystyczne – mówił wczoraj rzecznik chińskiego Biura Bezpieczeństwa Publicznego Wu Heping. – Zapowiadali już, że nie boją się ani rozlewu krwi, ani ofiar. Słowa Wu, niepoparte żadnymi dowodami, wywołały oburzenie wśród Tybetańczyków żyjących na wygnaniu w Indiach. – Nie ma mowy o żadnych atakach samobójczych – zapewniał premier rządu na uchodźstwie Samdhong Rinpoche. – Nikt spośród nas nie ma najmniejszej wątpliwości, że chcemy podążać ścieżką pokojową, bez użycia przemocy.
Dalajlama: Apel
Apeluję do was o kontynuowanie poparcia poprzez wezwanie do natychmiastowego zakończenia obecnych działań, uwolnienia wszystkich aresztowanych i zatrzymanych oraz zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej. Szczególnie zaniepokojony jestem kwestią dostępu do odpowiedniej obsługi medycznej, ponieważ istnieją raporty mówiące o tym, że ranni Tybetańczycy obawiają się pójścia do prowadzonych przez chińczyków szpital i klinik.
Myanmar deportuje Tybetańczyków do Chin
Jak podaje Reuters, etniczne oddziały partyzanckie w północnym Myanmarze kierowane przez Niepodległościową Organizację Kachin, złapały dwóch „kluczowych” tybetańskich aktywistów politycznych i deportowały ich do Chin na rozkaz Pekinu, doniosła we wtorek dysydencka strona internetowa. Mężczyźni zostali zatrzymani w przygranicznym mieście Laiza.
NEPAL: Powstrzymać aresztowania i nadużycia wobec Tybetańczyków
Wspólny apel Amnesty International i Human Rights Watch
Niedawne nadużycia nepalskiej policji wobec Tybetańczyków protestujących w Kathmandu i groźby ich deportacji są sprzeczne z rządowym zapisem o przywróceniu praw, stwierdziła Amnesty International i Human Rights Watch we wspólnym liście do rządu.
Dziś na ręce Premiera Tuska zostanie złożony apel o powołanie misji obserwacyjnej w Tybecie
Ponad 77 tysięcy osób podpisało na stronie www.tybet2008.pl list do Premiera Donalda Tuska, z apelem o powołanie międzynarodowej misji obserwacyjnej w Tybecie. Podpisy zostały wydrukowane (na 1 551 stronach) i złożone 2 kwietnia około godziny 14:15 w Biurze Podawczym Kancelarii Premiera przy ulicy Szucha 14.
Dwudziesty czwarty dzień protestów w Tybecie
Rządowa agencja Xinhua przedstawia kolejne „dowody” spisku „kliki Dalaja”, która zdaniem chińskich władz stała za ostatnimi protestami w Tybecie: listę wystąpień publicznych, spotkań, konferencji i wywiadów. Według Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego rozruchy 14 marca wywołał „bezpośrednio” Ngagwang Namgyi (tyb. Ngałang Namgjal), były mnich klasztoru Zhebung (tyb. Drepung), „skazany w 1989 roku” za udział w podobnym proteście: „Miałem pięć sklepów w Duilongdeqing (tyb. Tolung Deczen) i sześciu pracowników z kryminalną przeszłością. Prowadziliśmy działalność separatystyczną”.
Ponad 572 mnichów z klasztoru Kirti aresztowanych
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji, wtorek, 1 kwietnia 2008
Z wiarygodnych informacji otrzymanych z wielu źródeł w Tybecie, 572 mnichów z klasztoru Ngaba Kirti (włącznie z dziesięcioletnimi nowicjuszami) zostało aresztowanych przez Chińską Zbrojną Policję Ludową i Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w czasie dwudniowej obławy, która miała miejsce 28 i 29 marca.
Jak myśleć o Tybecie
Donald S. Lopez Jr
Agencje prasowe donoszą, że „tybetańskie protesty przeniosły się do prowincji chińskich”. Ale dla Tybetańczyków tereny Syczuanu, Gansu i Quinghai, w których doszło do protestów i wybuchów przemocy, nie są częścią chińskich prowincji. Są częścią Tybetu. Chińska polityka wobec tych regionów jest generalnie bardziej liberalna niż ta stosowana w Tybetańskim Regionie Autonomicznym, co zresztą podkreśla znaczenia rozprzestrzenienia się protestów i ukazuje poziom tłumionej frustracji wśród Tybetańczyków rozrzuconych po całym rozległym obszarze, który kiedyś był nazywany Tybetem.
31 marca – Global Day of Action
Akcje w Polsce i… Szkocji
W ramach Global Day of Action for Tibet (31 marca) w kilku miastach Polski odbyły się kolejne demonstracje solidarności z uciskanymi Tybetańczykami. Manifestowaliśmy m.in. w Trójmieście, Łodzi, Katowicach, Białymstoku. Dostaliśmy także informację, że i Polacy na emigracji aktywnie włączają się w działania na rzecz Tybetu.
Dwudziesty trzeci dzień protestów w Tybecie
Tybetańskie źródła informują o systematycznej pacyfikacji klasztorów buddyjskich – m.in. Kirti, Gomangu, Dongri – w prefekturze Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan. Uzbrojeni policjanci zaczynają rewizje od skonfiskowania telefonów komórkowych. Zabierają też starą broń, miecze i strzały, którymi zgodnie z tradycją ozdabia się ściany ołtarzy bóstw opiekuńczych. Pod lufami karabinów mnisi zmuszani są między innymi do deptania portretów Dalajlamy oraz odgrywania różnych scen, filmowanych – prawdopodobnie w celach propagandowych – przez chińskich funkcjonariuszy. Tybetańskie źródła mówią o setkach aresztowanych (w tym dzieci); ponieważ w lokalnych więzieniach nie ma już miejsca; związani duchowni przetrzymywani są w namiotach.
Listy gdańszczan, które mają uratować Tybet
31 marca, gdy do Pekinu trafiał znicz olimpijski, w gdańskich klubach Pikawa i Ygrek mieszkańcy Trójmiasta pisali listy protestacyjne do chińskich władz.
Borusewicz: Tybet to nasza sprawa
- Sytuacja w Tybecie i prawa człowieka w Chinach nie są wewnętrzną sprawą tego kraju – mówił wczoraj marszałek Senatu Bogdan Borusewicz na spotkaniu z uchodźcami z Tybetu mieszkającymi w Polsce.
Białystok solidarny z Tybetem
Zmiana trasy olimpijskiego znicza, tak by nie prowadziła przez Tybet, wpuszczenie na jego teren niezależnych dziennikarzy i wysłanie tam międzynarodowej misji obserwacyjnej – takie postulaty przedstawili w poniedziałek młodzi białostoczanie, którzy protestują przeciw pacyfikacji Tybetu przez Chiny.













