Z Sieci
Dwudziesty piąty dzień protestów w Tybecie
Niezależne źródła informują, że mieszkańcy regionów wschodniego Tybetu, w których dochodziło do protestów, masowo opuszczają wioski oraz koczownicze obozowiska i ukrywają się w górach: „U nas uciekli wszyscy mężczyźni. Panuje potworny strach”. Sekretarz partii TRA Zhang Qingli żąda „najsurowszych kar” dla tybetańskich aparatczyków, którym „zabrakło politycznego kręgosłupa” podczas pacyfikacji protestów, oraz ogłasza „intensywną” kampanię „edukacji ideologicznej”.
3,5 roku więzienia dla protybetańskiego dysydenta
Sąd w Pekinie skazał w czwartek na trzy i pół roku więzienia za działalność wywrotową 34-letniego Hu Jia – działacza na rzecz praw człowieka i dysydenta krytykującego politykę Chin w Tybecie.
Chiny chcą zrobić z Tybetańczyków terrorystów
Z tego, co wiemy, siły domagające się niepodległości Tybetu planują stworzenie komand samobójców, którzy przeprowadzą ataki terrorystyczne – mówił wczoraj rzecznik chińskiego Biura Bezpieczeństwa Publicznego Wu Heping. – Zapowiadali już, że nie boją się ani rozlewu krwi, ani ofiar. Słowa Wu, niepoparte żadnymi dowodami, wywołały oburzenie wśród Tybetańczyków żyjących na wygnaniu w Indiach. – Nie ma mowy o żadnych atakach samobójczych – zapewniał premier rządu na uchodźstwie Samdhong Rinpoche. – Nikt spośród nas nie ma najmniejszej wątpliwości, że chcemy podążać ścieżką pokojową, bez użycia przemocy.
Francuscy sportowcy szykują protest
Francuscy sportowcy podczas ceremonii otwarcia igrzysk w Pekinie zamierzają zamanifestować swoje poparcie dla przestrzegania praw człowieka.
Dwudziesty czwarty dzień protestów w Tybecie
Rządowa agencja Xinhua przedstawia kolejne „dowody” spisku „kliki Dalaja”, która zdaniem chińskich władz stała za ostatnimi protestami w Tybecie: listę wystąpień publicznych, spotkań, konferencji i wywiadów. Według Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego rozruchy 14 marca wywołał „bezpośrednio” Ngagwang Namgyi (tyb. Ngałang Namgjal), były mnich klasztoru Zhebung (tyb. Drepung), „skazany w 1989 roku” za udział w podobnym proteście: „Miałem pięć sklepów w Duilongdeqing (tyb. Tolung Deczen) i sześciu pracowników z kryminalną przeszłością. Prowadziliśmy działalność separatystyczną”.
Dwudziesty trzeci dzień protestów w Tybecie
Tybetańskie źródła informują o systematycznej pacyfikacji klasztorów buddyjskich – m.in. Kirti, Gomangu, Dongri – w prefekturze Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan. Uzbrojeni policjanci zaczynają rewizje od skonfiskowania telefonów komórkowych. Zabierają też starą broń, miecze i strzały, którymi zgodnie z tradycją ozdabia się ściany ołtarzy bóstw opiekuńczych. Pod lufami karabinów mnisi zmuszani są między innymi do deptania portretów Dalajlamy oraz odgrywania różnych scen, filmowanych – prawdopodobnie w celach propagandowych – przez chińskich funkcjonariuszy. Tybetańskie źródła mówią o setkach aresztowanych (w tym dzieci); ponieważ w lokalnych więzieniach nie ma już miejsca; związani duchowni przetrzymywani są w namiotach.
Listy gdańszczan, które mają uratować Tybet
31 marca, gdy do Pekinu trafiał znicz olimpijski, w gdańskich klubach Pikawa i Ygrek mieszkańcy Trójmiasta pisali listy protestacyjne do chińskich władz.
Borusewicz: Tybet to nasza sprawa
- Sytuacja w Tybecie i prawa człowieka w Chinach nie są wewnętrzną sprawą tego kraju – mówił wczoraj marszałek Senatu Bogdan Borusewicz na spotkaniu z uchodźcami z Tybetu mieszkającymi w Polsce.
Białystok solidarny z Tybetem
Zmiana trasy olimpijskiego znicza, tak by nie prowadziła przez Tybet, wpuszczenie na jego teren niezależnych dziennikarzy i wysłanie tam międzynarodowej misji obserwacyjnej – takie postulaty przedstawili w poniedziałek młodzi białostoczanie, którzy protestują przeciw pacyfikacji Tybetu przez Chiny.
Chińczycy przejęli ogień
Na stadionie Panathinaikon w Atenach, gdzie w 1896 roku odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie, zgromadziło się wczoraj około 10 tysięcy ludzi. Przez kilka godzin stali w kolejce, by zobaczyć, jak Grek Minos Kyriakou przekazuje Chińczykowi Liu Qi olimpijski ogień. Policja, która otoczyła Akropol i zablokowała wszystkie wejścia na stadion, dokładnie przeszukiwała każdego. Nie wolno było wnieść żadnego transparentu, plakatu ani obiektu, którym mogliby rzucić w tłum. Zakaz wstępu na stadion otrzymali też wszyscy zagraniczni dziennikarze. Oburzeni mówili, że naruszono w ten sposób ich podstawowe prawo do przekazywania informacji. Ale Grecy woleli dmuchać na zimne. Doskonale pamiętali, jak 24 marca kilku zwolenników wolnego Tybetu popsuło im uroczystość zapalenia olimpijskiego znicza, i że transmitowany przez telewizję incydent zobaczył cały świat.
Szczecin solidarny z Tybetem
Ok. 300 szczecinian zamanifestowało swoją solidarność z Tybetem. Na szczecińskich Jasnych Błoniach zapłonęły pomarańczowe znicze, a z owoców pomarańczy ułożono hasło „Szczecin – Tybet – Solidarni”.
Chiny „niezadowolone” z „ingerencji” UE w sprawie Tybetu
Chiny wyraziły w niedzielę „najżywsze niezadowolenie” z powodu „ingerencji” ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej na temat sytuacji w Tybecie – podała agencja Xinhua. – Sprawa Tybetu jest wewnętrzną sprawą Chin. Żaden obcy kraj ani organizacja międzynarodowa nie ma prawa w nią ingerować – oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Jiang Yu.
Jestem Chinką, kocham Tybet
Przez dziesięć lat odwiedzałam Tybet. Spotykałam Tybetańczyków wszelkiego pokroju – od uliczników, artystów ludowych, pasterzy i uzdrowicieli z górskich wiosek, po urzędników państwowych, handlarzy, mnichów i klasztornych sprzątaczy, artystów, pisarzy. Jedni mówili wprost, że parędziesiąt lat temu Tybet był małym krajem z własnym rządem, przywódcą religijnym, walutą i armią. Inni bali się rozmawiać ze mną, Chinką Han [dominująca grupa etniczna w Chinach], unikali trudnego tematu. Niektórzy twierdzili, że bez względu na zaszłości długotrwała chińsko-tybetańska wymiana jest faktem historycznym, i że obie strony muszą pielęgnować tę więź. Jednych denerwowały plany budowy linii kolejowych i ich nazwy: „Pekin”, „Jiangsu”, „Syczuan-Tybet”, inni zaakceptowali je bez problemu. Słyszałam, że wy (Chińczycy Han) inwestujecie miliony w Tybet, ale dostajecie w zamian to, na co liczyliście, a nawet więcej. I inne głosy – że co prawda inwestujecie w rozwój, ale też niszczycie, a właśnie to, co wy niszczycie, jest tym, co my cenimy.
W Warszawie happening w obronie Tybetu
Kilkunastu mieszkańców stolicy, w tym dziennikarzy i publicystów, wzięło udział w happeningu w obronie Tybetu i Tybetańczyków pod hasłem „Odsyłamy chińskie koszulki”.
Chiny chcą wypłacić odszkodowania ofiarom zamieszek w Tybecie
Chińskie władze zaoferowały wypłatę odszkodowań dla rodzin ofiar zamieszek, do których doszło w tym miesiącu w Tybecie. Chińczycy robią wszystko, żeby przekonać świat do własnej wersji wydarzeń, które w ostatnich tygodniach rozegrały się w Tybecie. Po zorganizowanej przez chińskie MSZ wizycie zagranicznych dziennikarzy, do Tybetu zabrano tym razem przedstawicieli 15 ambasad.
UE potępiła przemoc w Tybecie
Kraje Unii Europejskiej potępiły przemoc w Tybecie, ale nie zdecydowały się na wezwanie do bojkotu Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Wspólne stanowisko w tej sprawie przyjęli ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów na zakończenie dwudniowego spotkania w słoweńskim Brdo.
Nowe dyscypliny olimpijskie
Należę do mniejszości uznającej dość skądinąd oczywisty prymat moralności nad najbardziej nawet spektakularną gimnastyką. Dlatego uważam, że z ludzkiego i moralnego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby igrzyska w Pekinie się nie odbyły, nie tylko ze względu na odbywającą się brutalną pacyfikację Tybetu, ale na pożałowania godną sytuację, z jaką mamy do czynienia w tej części świata przez całą trwającą już ponad pół wieku okupację tego kraju przez ChRL.
Dwudziesty dzień protestów w Tybecie
„Nie mamy nic poza słusznością, prawdą i szczerością. Dlatego zwracam się do społeczności międzynarodowej: proszę, pomóżcie – mówi Dalajlama. – Jestem bezradny, mogę się tylko modlić”.
Płacz Tybetu
Wang Lixiong
Najskuteczniejszym wehikułem pokoju w Tybecie byłby Dalajlama, którego powrót od ręki rozwiązałby wiele problemów. Większa część dzisiejszego morza złej krwi to prosta konsekwencja znieważania przez władze człowieka, który dla tybetańskich mnichów jest niezrównanym ideałem. Przymuszanie duchownych do wyrzekania się go jest mniej więcej tak samo praktyczne jak żądanie, by zelżyli swoich rodziców.
Tybetański rząd na wygnaniu: Zachód boi się utracić chiński rynek
Premier tybetańskiego rządu na wygnaniu Samdhong Rinpoche ocenił w czwartek, że Zachód nie chce ryzykować odwracania się do Chin plecami, gdyż są one mocarstwem gospodarczym. Wśród Tybetańczyków pojawiają się głosy, że strategia dalajlamy poniosła fiasko.













