Kora
Tenzin Tsundue, polskie wydanie, polecamy!
Gorąco polecamy długo oczekiwane polskie wydanie „Kory” – zbioru poezji i opowiadań naszego przyjaciela Tenzin Tsundue, Sekretarza Generalnego organizacji „Friends of Tibet”, ikony radykalnego zaangażowania w działania na rzecz niepodległości Tybetu dla młodego pokolenia uchodźców tybetańskich. Jak mówi Tsundue, poezja pozwala przetrwać, w czasie gdy Tybetańczycy odcięci są od autentycznego źródła własnej kultury, które bije w Tybecie.
Kora została wydana „po kosztach” przez krakowskie wydawnictwo vis-à-vis/Etiuda, wstęp napisała Natalia Bloch – znawczyni problematyki uchodźstwa tybetańskiego w Indiach z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, patronat nad publikacją objął Program Tybetański Fundacji Inna Przestrzeń. Książka do nabycia w sklepie internetowym wydawnictwa. Niebawem książka do nabycia m.in. w warszawskiej księgarni Tarabuk. Więcej informacji także wkrótce na naszej stronie!
Z wstępu:
Pewnego styczniowego dnia 2002 roku indyjskie media nadawały relację z wizyty premiera Chińskiej Republiki Ludowej w Bombaju. Zhu Rongji przemawiał do indyjskich biznesmenów w potężnym gmachu hotelu Oberoi na temat zacieśnienia współpracy gospodarczej pomiędzy oboma krajami. Nagle obiektywy wszystkich kamer telewizyjnych skierowały się ku niebu – z gzymsu czternastego piętra budynku zwisał drobny chłopak, powiewając tybetańską flagą narodową i krzycząc „Wolny Tybet!”. Potem kamery uchwyciły zaskoczone spojrzenia indyjskich służb bezpieczeństwa, które pytały bezgłośnie: „Jak to możliwe?! Jak on to zrobił?!”. Następnego dnia gazety domniemywały, że to góralska krew płynąca w żyłach 27-letniego wówczas Tybetańczyka – choć całe swoje życie spędził on w Indiach – była przyczyną tych niezwykłych wspinaczkowych umiejętności. W areszcie, w którym wylądował po tym zdarzeniu, napisał:
wziąwszy się pod boki,
jak Everest.
Wspiąłem się na Everest
i byłem wyższy,
a moje ręce wolne.
W marcu 2008 – roku Olimpiady w Pekinie, koalicja pięciu największych tybetańskich organizacji pozarządowych zainicjowała Marsz Powrotny do Tybetu, na którego czele stanął między innymi Tsundue. „Zaczęliśmy pozbywać się rzeczy osobistych, jakkolwiek małych, które zgromadziliśmy w naszych rozproszonych życiach”. Tsundue oddał swoje książki i płyty – w tym archiwalne nagrania ze strajku w Stoczni Gdańskiej – do nowo powstającej biblioteki w Dharamsali – wierzył, że już nie wróci na uchodźstwo. Tak jak pozostałych 100 członków marszu. Szli przez indyjskie Himalaje, i przez spiekotę Uttar Pradesh, przez małe wioski i przez metropolie. Gdy policja indyjska zatrzymywała jedną grupę, z tego samego miejsca wyruszała kolejna. Po blisko 100 dniach, tuż przed ostatecznym zlikwidowaniem marszu przed granicą indyjsko-chińską, pochód liczył już kilkaset osób.
Tenzin Tsundue – tybetański poeta, publicysta i działacz niepodległościowy. Obecnie przewodniczy międzynarodowej organizacji Friends of Tibet. Podejmował spektakularne działania (wspinanie się na wieżowce i rozwieszanie tybetańskich flag) podczas wizyt chińskich polityków w Indiach. Dotychczas opublikował trzy książki „Crossing the Border”, „Semshoook” i właśnie „Kora” (wydana także we Francji i Malezji). Jest Tybetańczykiem, ale urodził się w rodzinie emigrantów w Indiach. W 1997 roku zdobył się na samotną, nielegalną wyprawę do ojczyzny. Oczywiście został aresztowany przez Chińczyków. Trzy miesiące spędził w więzieniach w Lhasie i Ngari. Bity, głodzony, przesłuchiwany. W końcu wyrzucono go z ojczyzny.
Zobacz też:
Tenzin Tsundue – Między smokiem a słoniem
Tybet musi być niepodległy – wywiad z Tenzinem Tsundue
Nostalgia we współczesnej poezji tybetańskiej – Tsering Wangmo Dhompa













