Kilka dni wcześniej w Xinjiangu skazano na piętnaście lat więzienia jego młodszego brata Karmę Samdupa, również znanego działacza i filantropa. Czimi Namgjal, trzeci i najmłodszy z braci, odbywa karę dwudziestu jeden miesięcy reedukacji przez pracę. Według wiarygodnych źródeł nie może jeść ani chodzić o własnych siłach. Przewieziono go do szpitala, ale po krótkim leczeniu wrócił do obozu pracy. Bracia narazili się władzom w Czamdo, oskarżając funkcjonariuszy lokalnego Biura Bezpieczeństwa Publicznego o organizowanie nielegalnych polowań na zwierzęta należące do gatunków zagrożonych wyginięciem, ale skala i koordynacja „akcji odwetowej" wskazują, że w sprawę zaangażowały się władze znacznie wyższego szczebla.
Według chińskich adwokatów i niezależnych źródeł wyroki te wpisują się w nową kampanię, której celem - po raz pierwszy od czasów rewolucji kulturalnej - są tybetańscy intelektualiści unikający drażliwych kwestii politycznych i próbujący pomagać rodakom w granicach wyznaczonych przez system chińskiego państwa.