Chiny „dokręcają śrubę” w Tybecie na 60-tą rocznicę 1 października
Nowe informacje odnośnie trwających protestów i więźniów politycznych
Podczas gdy w całych Chinach trwają uroczystości z okazji 60. rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej, w Tybecie nadal zachowane są wzmożone kontrole i środki bezpieczeństwa w następstwie fal protestów jakie przeszły przez wyżynę w marcu 2008 r. W Lhasie i innych miastach Tybetańczycy zostali zmuszeni do uczestnictwa w świętowaniu urodzin ChRL pomimo powszechnego uczucia strachu i napięcia, ponadto nasiliły się wojskowe patrole. Wprowadzono ograniczenia dla zagranicznych turystów próbujących wejść do Tybetańskiego Regionu Autonomicznego, które zakończą się tydzień po uroczystościach.Sięgający po władzę 1 października 1949 r. Mao Zedong i przywódcy Partii Komunistycznej jasno pokazali, że jedyne co pozostaje jeszcze do zrobienia dla zwycięskiej Ludowej Armii Wyzwolenia to „wolność” dla Tybetu. Sześćdziesiąt lat później głośne protesty przeciwko chińskim rządom zostały brutalnie stłumione, a kampanie edukacji politycznej nasilone.
Mary Beth Markey z ICT [International Campaign for Tibet] powiedziała, że: „znaczną różnicą dla Tybetańczyków w tę 60. rocznicę jest to, że chińska Partia Komunistyczna przyniosła do Chin rewolucję, a do Tybetu represje i okupację. Chińskie władze rozumieją tę sytuację i dlatego to patrole i kontrole, a nie parady występują obecnie na terenie Tybetu. Tybetańczycy, także ci, którzy narażali się na wielkie ryzyko demonstrując swoją lojalność dla Dalajlamy, będą świętować tylko wtedy, gdy Jego Świątobliwość wróci do Tybetu”.
W ciągu minionego roku chiński rząd zajmował się głównie tuszowaniem przypadków tortur, zniknięć i zabójstw Tybetańczyków. Jednak protesty kontynuowano mimo ryzyka. ICT zanotowało od marca 2008 r. 235 różnych, mniejszych bądź większych protestów w Tybecie, ale jest wysoce prawdopodobne, że mogło być ich więcej.
Lista 735 Tybetańczyków zatrzymanych od tego czasu, w tym wielu, którzy obecnie odsiadują długie wyroki więzienia, jest załączona do raportu ICT, chociaż aktualne dane dotyczące zatrzymanych Tybetańczyków ciągle pozostają nieznane.
Nowe dane ICT z protestów pokazują, że byli w nie mocno zaangażowani także rolnicy, osoby świeckie, studenci, dzieci i koczownicy. A nie jak w przypadku poprzednich politycznych demonstracji, które były raczej zdominowane przez mnichów i mniszki. Protesty z 2008 r. były pierwszymi znaczącymi demonstracjami zaistniałymi w dobie Internetu, a sieci komórkowe i internetowe pozwoliły rozprzestrzenić informacje o proteście do innych obszarów i doprowadzić do objęcia nimi całego geograficznego obszaru Tybetu w ChRL.
tłum.: MR
więcej...